Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziura nr 64, czyli rachunek za miłosierdzie gminy

2 kwietnia 2017, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Alkoholik
Alkoholik/Shutterstock
Nawet jeżeli rodzic pił, bił i nie płacił alimentów, to gdy trafi do domu pomocy społecznej, dorosłe dziecko i tak musi za niego zapłacić. I nie ma co się odwoływać do sądów, bo tych historie z dzieciństwa nie interesują.

W lipcu 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu orzekł: "Przedmiot skargi w niniejszej sprawie stanowi decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia 12 grudnia 2014 r., którą uchylono decyzję Zastępcy Dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Opolu, działającego z upoważnienia Prezydenta Miasta Opola i ustalono odpłatność R.P. za pobyt ojca J.P. w DPS w kwocie 1396,53 zł miesięcznie, od dnia 12 grudnia 2014 r". Za tym prawniczym żargonem stoi konkretna ludzka historia.

Ojciec pana P. trafił do domu pomocy społecznej w 2007 r. Zgodnie z ustawą o pomocy społecznej z dochodu, jaki posiadał starszy mężczyzna, DPS pobrał na koszty utrzymania 70 proc., w tym wypadku 310 zł miesięcznie. To o wiele mniej niż kosztuje pobyt w DPS, więc miejski ośrodek pomocy społecznej postanowił kosztami obciążyć dorosłego syna. Ten jednak nie zgodził się na wywiad środowiskowy pozwalający ocenić, na ile syn może partycypować w kosztach utrzymania rodzica. Zamiast tego dostarczył sądowy wyrok oddalający powództwo, które kilka miesięcy wcześniej skierował ojciec, żądając od syna alimentów.

Okazało się, że wyrok cywilny nie był żadnym argumentem dla pomocy społecznej, która wstecznie podliczyła, ile syn powinien już zapłacić za opiekę. Tylko za pierwszy rok pobytu jego ojca w DPS dług wyniósł 19 tys. zł. Nawet po uwzględnieniu wniosków o umorzenie opłat MOPS wystawił rachunek na niemal 10 tys. zł. Syn jednak wciąż nie chciał płacić. Odwołał się samorządowego kolegium odwoławczego, a potem do wojewódzkiego sądu administracyjnego. W tym samym czasie opolski MOPS wystąpił do urzędu skarbowego o informacje na temat zarobków pana P. Kiedy skarbówka podała, jakie dochody ma mężczyzna, ten z prawnikami zaczął udowadniać, że zarabia już mniej i ma na utrzymaniu 16-letnią córkę, a na dodatek nie wierzy w wyliczenia gminy, która nie podaje faktycznych kosztów utrzymania klientów DPS. Pełnomocniczka syna podawała: „Koszt utrzymania pensjonariusza DPS ustala się na kwotę 2900 zł miesięcznie, a kryterium dochodowe w rodzinie na kwotę 1368 zł” i oceniała, że takie koszty są absurdalne.

Kolejne argumenty i sądowe batalie ciągnęły się aż 7 lat. Jednak nie przyniosły skutku. Sąd wojewódzki oddalił skargę i uznał, że nakaz zapłaty za pobyt ojca w domu pomocy społecznej w wysokości 1,4 tys. zł miesięcznie jest prawomocny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj