- wyznał szef polskiej policji w TVN24.
- dodał nadinspektor Szymczyk.
Szef KGP: Prowadzący dyscyplinarkę policjanta nie miał materiałów z prokuratury
Pytany o nadzór nad postępowaniem dyscyplinarnym wobec policjanta szef policji powiedział, że nadzór był wdrożony przez policyjne Biuro Kontroli. - powiedział Szymczyk.
- dodał.
Szef policji poinformował, że dopiero w prokuraturze wyszło na jaw, że zapis z kamer wewnątrz komisariatu nie był rejestrowany - ponieważ monitoring był uszkodzony. - dodał.
Komendant pytany czy wiedział o tym, że w toalecie komisariatu, gdzie Stachowiak był rażony taserem, byli policjanci, którzy przyglądali się jak jeden z funkcjonariuszy traktuje mężczyznę i nie ponieśli konsekwencji, odparł:
Zapewnił, że również ten wątek jest w tej chwili "bardzo wnikliwie wyjaśniany". - zadeklarował.
Pytany czy wiedział o tym, że szef komisariatu, na którym umarł 25-latek, miesiąc później dostał awans na zastępcę komendanta miejskiego we Wrocławiu, Szymczyk odparł, że była to decyzja komendant wojewódzkiego. - podkreślił Szymczyk dodając, że nie wiedział o tym fakcie.