Rafał Jankowski zapytany we wtorek w Radiu Zet, czy cokolwiek usprawiedliwia to, co wydarzyło się na komisariacie we Wrocławiu, odpowiedział: - dodał. Podkreślił jednak, że . Uznał też, że cała sprawa mocno obciąża wizerunek policji. - stwierdził.
Zdaniem przewodniczącego NSZZ Policjantów zdarzenie na komisariacie powinno być już dawno wyjaśnione. Jak podkreślił, chciałby, aby ze sprawą - dodał Jankowski. Przyznał też, że oprócz prokuratorskiego śledztwa, powinno się toczyć postępowanie dyscyplinarne.
- stwierdził. Według niego jeżeli ktoś jest winny w tej sprawie, to powinien ponieść karę. - stwierdził.
Przewodniczący NSZZ dopytywany, czy jego zdaniem sprawa była przez wiele miesięcy tuszowana, odpowiedział: - ocenił Jankowski. c - dodał.
Igor Stachowiak w połowie maja ubiegłego roku został zatrzymany na wrocławskim rynku. Policja poszukiwała go za oszustwa. Według funkcjonariuszy, mężczyzna był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Sprawa wróciła po wyemitowaniu sobotniego reportażu w TVN, gdzie m.in. pokazano zapis z kamery paralizatora, którego kilkakrotnie użyto wobec mężczyzny.
W związku ze sprawą szef MSWiA odwołał ze stanowisk komendanta dolnośląskiej policji, jego zastępcę ds. prewencji i komendanta miejskiego. Jako powód podano utratę zaufania i niedopełnienie obowiązków.