Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyszehrad w praktyce, czyli droga donikąd. Nici z wygodnej podróży koleją na narty w Tatry?

31 maja 2017, 07:46
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Tory kolejowe
Tory kolejowe/Shutterstock
Polska planuje magistralę kolejową na Słowację, o której nasi sąsiedzi nie wiedzą. Aby móc do siebie jeździć, trzeba się najpierw komunikować.

Ministerstwo Infrastruktury szuka finansowania dla nowej magistrali kolejowej Podłęże – Piekiełko, która ma powstać do 2026 r. W uzasadnieniach do projektu rząd przekonuje, że linia ma być częścią strategicznie ważnego korytarza kolejowego prowadzącego na Słowację, Węgry i dalej w stronę portów Morza Czarnego (m.in. rumuńskiej Konstancy). Zapytane o sprawę słowackie ministerstwo transportu nic o tej inwestycji nie wie, choć nasz resort infrastruktury zarzeka się, że ma poparcie Słowaków.

Pociągiem na narty

W powszechnym odczuciu nowa linia powstaje głównie po to, by zapewnić dogodny dojazd koleją w polskie Tatry i stworzyć alternatywę dla wiecznie zakorkowanej Zakopianki. O tę inwestycję od kilku lat zabiegają aktywiści z inicjatywy "Pociąg – autobus – góry". tłumaczy Piotr Manowiecki, koordynator wspomnianej inicjatywy.

Dojazd na Podhale to jednak tylko jedna z funkcji. Wschodnia odnoga trasy skomunikuje resztę kraju z wykluczoną kolejowo Sądecczyzną, a także zapewni dojazd na Słowację przez przejście graniczne Muszyna – Plaveč. I to właśnie ten ostatni aspekt pozwala rządowi na ubieganie się o unijne finansowanie tej dość kosztownej inwestycji. Linia do Zakopanego, aczkolwiek ważna, jest linią ślepą, a w związku z tym istotną jedynie z punktu widzenia przewozów krajowych, które nie uzasadniałyby aż tak dużych inwestycji. Jedynym sposobem na pozyskanie wielomiliardowego wsparcia (np. z unijnego Planu Junckera) jest potraktowanie linii Podłęże – Piekiełko jako części transeuropejskiego korytarza kolejowego, który połączy nie tylko Polskę ze Słowacją, ale i porty bałtyckie z czarnomorskimi.

Morze chce w góry

O tym, że ta linia jest ważna dla polskich portów morskich, od lat mówią przedstawiciele trójmiejskiej branży morskiej i tamtejszych samorządów. – mówi w rozmowie z DGP Ryszard Toczek z Urzędu Miasta w Gdyni, zaangażowany w projekty korytarzy transportowych Bałtyk – Adriatyk – Morze Czarne.

W tym samym kierunku idzie Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB). poinformował nas Szymon Huptyś, rzecznik MIB.

Aby to miało sens, korytarz powinien mieć jednak przedłużenie po stronie słowackiej. Tymczasem obecnie stan torowiska między przejściem granicznym Muszyna – Plaveč a Preszowem i Koszycami oraz Popradem jest tragiczny. Z tego powodu nie kursują tam żadne pociągi pasażerskie do Polski. O ponownym uruchomieniu bezpośrednich połączeń pasażerskich z Warszawy i Krakowa do Koszyc i Popradu przez przejście w Muszynie będzie można mówić wtedy, gdy po polskiej stronie zostaną zrealizowane inwestycje, m.in. na odcinku Kraków – Tarnów – informowali nas w 2015 r. przedstawiciele polskich i słowackich przewoźników.

Po polskiej stronie wiele inwestycji na starej trasie już poczyniono, a linia Podłęże – Piekiełko została zaplanowana do realizacji – zlecono już pierwsze przetargi. W związku z tym postanowiliśmy zapytać Słowaków, czy w związku z tym planują uruchomienie połączeń pasażerskich do Polski i czy rozważają modernizację infrastruktury na przedłużeniu magistrali Podłęże – Piekiełko, bez której transgraniczny charakter tej linii traci sens.

Słowak udaje Greka?

poinformowała nas Karolína Ducká, rzeczniczka słowackiego ministerstwa transportu.

O linii Podłęże – Piekiełko i koordynacji inwestycji kolejowych nie rozmawiano również podczas posiedzenia polsko-słowackiej międzyrządowej komisji ds. współpracy transportowej, która odbyła się 3 listopada 2016 r. w Bratysławie. Wbrew obietnicom nie podjęto wówczas rozmów o zawarciu umów dwustronnych, które liberalizowałyby kwestię przewozów autobusowych i kolejowych na pograniczu. Na szybkie nadrobienie tego błędu się nie zanosi – spotkania przedstawicieli polskiego Ministerstwa Infrastruktury i słowackiego ministerstwa transportu odbywają się rzadko i nieregularnie, na ten rok wspólna komisja nie jest planowana.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj