Dziennik Gazeta Prawana logo

"Polityka" o Beacie Szydło: Nigdy tak naprawdę z Przecieszyna nie wyjechała. Tylko tu jest naprawdę sobą

19 października 2017, 11:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Beata Szydło
Beata Szydło/PAP
Zakupy w Brzeszczach pani premier robi w lokalnym PSS Społem LUX - czytamy w "Polityce" w reportażu o Beacie Szydło. - To się bardzo chwali, że po całym tygodniu pracy sama robi zakupy na cały tydzień i to właśnie w naszym lokalnym, polskim sklepie, a nie w Biedronce za rogiem - mówią ludzie na parkingu pod sklepem.

Podczas zakupów pani premier nikt nie przepuszcza w kolejce, do stoiska z mięsem jak wszyscy musi stać kolejce - relacjonuje reporterka "Polityki".

Do sklepu Beata Szydło przyjeżdża w towarzystwie ochrony, ale własnym samochodem, często w towarzystwie mamy, która w sklepie kupuje "Gazetę Wyborczą", bo "jest najgrubsza" i "dobra na podpałkę".

Sołtys z sąsiedniej wsi mówi, że po tym wypadku z seicento w Oświęcimiu, to trudno mieć zaufanie do rządowych kierowców. Ludzie w mieście mówią, że to "na sto procent była ich wina, a nie tego chłopaka".

W samych Brzeszczach ludzie są podzieleni i żywią do Szydło skrajne uczucia. - mówią jedni. Inni są dumni, że tak wysoko zaszła.

Gdy została premierem i powitał ją z ambony proboszcz parafii w Przecieszynie, nikt nie bił braw. Proboszcz żali się, że nie wszyscy w parafii są "za Beatką". narzeka.

mówi z duma. Parafianki opowiadają, że premier zawsze przyjmuje komunię. Mąż Edward podobno już nie jest taki pobożny, ale zawsze jest w kościele obok żony.

Zdzisław Filipek, obecnie prezes Tauron Wydobycie, spółki do której należy Kopalnia Węgla Kamiennego Brzeszcze, to kolega Beaty Szydło jeszcze z podstawówki. mówił o niej jeszcze przed awansem na prezesa państwowej spółki. O nim mówią, że jest najwierniejszym rycerzem beaty - pisze "Polityka". To on przed laty wciągnął Beatę Szydło w wyborach samorządowych na listy AWS. Potem oboje trafili do PiS.

Według mieszkańców, Beata Szydło nigdy tak naprawdę z Przecieszyna nie wyjechała. Choć od prawie dwóch lat jest premierem, to prawie w każdy weekend przyjeżdża do rodzinnej wsi. Bo jak twierdzą sąsiedzi, tylko tu jest naprawdę sobą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polityka
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj