Dziennik Gazeta Prawana logo

Co chciał powiedzieć w Radomsku burmistrz żydowskiego miasta? "Gazeta Radomszczańska" o gaszeniu skandalu

22 marca 2018, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Gwiazda Dawida
Gwiazda Dawida/Shutterstock
W Radomsku pod pomnikiem upamiętniającym ostatni marsz radomszczańskich Żydów miały odbyć się uroczystości z udziałem lokalnych władz i przedstawicieli zaprzyjaźnionego izraelskiego miasta Kiryat Bialik. Ostatecznie skończyło się na tym, że miały one charakter prywatny. Poszło o wystąpienie, jakie chciał wygłosić burmistrz z Izraela. "Gazeta Radomszczańska" dotarła do jego treści.

Jak relacjonuje "Gazeta Radomszczańska", w poniedziałek do Radomska przyjechała 200-osobowa delegacja młodzieży z Kiryat Bialik. W jej składzie znalazł się burmistrz tego miasta Eli Dokorsky. Przy upamiętniającym ostatni marsz radomszczańskich Żydów pomniku-macewie przy ul. Joselewicza miał on wygłosić przemówienie, w którym miał odnieść się do historii oraz do aktualnych stosunków polsko-izraelskich. To, co miało się znaleźć w tym wystąpieniu, sprawiło, że władze miasta postanowiły wycofać się z udziału w uroczystości. Chciały w ten sposób uniknąć skandalu.

Plan obchodów zakładał, że młodzież i przedstawiciele władz Kiryat Bialik najpierw odwiedzą kirkut przy Przedborskiej, a o 10:30 pojadą na oficjalne uroczystości na ul. Joselewicza pod pomnik macewę. Podczas tych uroczystości, odbywających się co roku, obecne były zwykle władze Radomska.

Jednak w poniedziałek rano z kalendarza prezydenta Jarosława Ferenca wykreślono punkt: uroczystość przy macewie. Zamiast tego pojawił się wpis:

Prezydent tłumaczy tę zmianę tym, by uroczystość miała charakter koncyliacyjny, czyli bez dyskusji historycznej. Strona izraelska nie chciała zmian w programie komentować. Jednak według "Gazety Radomszczańskiej" do zmian w programie doszło z powodu wyborów, w których startuje burmistrz Kiryat Bialik. Wizytę w Radomsku zamierzał wykorzystać on do zdobycia kolejnych punktów poparcia. Pierwotnie miał on wygłosić przemówienie, w którym miały paść bardzo ostre stwierdzenia. Gazeta dotarła do jego treści. Eli Dokrsky planował powiedzieć m.in.:

.

Chciał również wspomnieć losy własnej rodziny:

Eli Dokorsky planował odnieść się również do teraźniejszości:

Ponieważ nikt nie miał pewności, co tak naprawdę wydarzy się w poniedziałkowe przedpołudnie, zdecydowano, że uroczystość będzie miała zamknięty charakter i odbywać się będzie w języku hebrajskim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj