Dziennik Gazeta Prawana logo

Ludzkie szczątki odnalezione pod Białymstokiem. Wiceprezes IPN: Bulwersująca sprawa

11 maja 2018, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Krzysztof Szwagrzyk
Krzysztof Szwagrzyk/PAP Archiwalny
Nigdy nie powinno było dojść do sytuacji, by na przebadanym przez IPN terenie odnajdywane były szczątki ludzkie - powiedział w piątek wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk, pytany o odnalezione w Białymstoku szczątki ludzkie. Jak dodał, jest to niezwykle bulwersująca sprawa i zwróci się do kierownictwa pionu śledczego Instytutu o jej wyjaśnienie.

Przed miesiącem w wykopie na terenie aresztu śledczego w Białymstoku i w ziemi wywiezionej stamtąd w okolice Izabelina pod Białymstokiem znaleziono kości ludzkie. Stało się to w trakcie budowy zbiornika odprowadzającego wodę deszczową, na terenie dawnego ogrodu więziennego. Teren białostockiego aresztu to miejsce kilkuletnich ekshumacji w ramach śledztw IPN dotyczących m.in. zbrodni komunistycznych funkcjonariuszy UB.

Pytany o te sprawę w piątek w Poranku Rozgłośni Katolickich "Siódma 9" wiceprezes IPN dr hab. Krzysztof Szwagrzyk powiedział, że "czuje się osobą niewłaściwą do tego, by w tej sprawie zabierać głos".

- powiedział. - W związku z tym, odpowiedzialność dzisiaj za to, co się stało - a stała się rzecz niezwykle przykra - spoczywa wyłącznie na tych, którzy te działania prowadzili - dodał. - - podkreślił raz jeszcze.

Jego zdaniem, "nigdy nie powinno było dojść do takiej sytuacji, by na przebadanym terenie odnajdywane były szczątki ludzkie". - - przyznał. Dopytywany, jak do tego doszło, odparł, że "sądzi, iż nie spełniono tam właściwych kryteriów, które przy takich działaniach powinny być spełnione", czyli - jak wyliczał - "najwyższa jakość i rzetelność wykonanych prac".

Jak mówił, dla niego to "sytuacja niewyobrażalna". -- ocenił. Jak dodał, jest to "brak rzetelności działań".

Na uwagę prowadzącego, że w takich sytuacjach "skandal to mało powiedzieć", Szwagrzyk odparł: - Ale jest coś więcej. - - zauważył. -- podkreślił.

Zaznaczył także, że należy pamiętać o wrażliwości rodzin, które - jak podkreślił - "wiele lat oczekiwały na to, że szczątki ich najbliższych będą odnalezione", a po trzech latach dowiadują się z mediów, że są one "odnajdywane gdzieś tam na hałdach wywiezionych poza Białystok". - - ocenił.

Pytany o dalsze postępowania w tej sprawie, wiceprezes IPN zadeklarował: -. - - dodał. - - zapewnił.

Jak poinformował we wtorek PAP szef pionu śledczego IPN w Białymstoku prokurator Janusz Romańczuk, materiały dotyczące odkrytych szczątków, zebrane m.in. przez policję, zostały dołączone do śledztwa, w ramach którego prowadzono prace ekshumacyjne na terenie aresztu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj