Upał, skwar się leje z nieba. Nie chcę się żyć, a co dopiero gotować. Co wtedy robimy? Zamawiamy jedzenie na wynos. Uważajmy jednak na to. Nie wszystkie punkty gastronomiczne stają na wysokości zadania.
Pani Elżbieta, mieszkanka jednej z podwarszawskich miejscowości, kupiła wczoraj tzw. chińczyka. Konkretnie "kurczaka w cieście". Jakież było jej przerażenie, gdy zobaczyła, co się kryje pod panierką.
Prawie na każdym kawałku mięsa były larwy owadów. Martwe co prawda, bo usmażone w głębokim tłuszczu, ale ich ilość świadczy, że surowe mięso przed obróbką, nie było przechowywane we właściwych warunkach.
Larwy owadów w cieście
Pani Elżbieta natychmiast zawiadomiła miejscowy sanepid i ostrzegła na forum mieszkańców, potencjalnych klientów.
Larwy owadów w cieście
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|