- - mówiła w Bazylice Mariackiej żona zmarłego Pawła Adamowicza, Magdalena.
- - podkreślała.
- - opowiadała. - .
Wdowa po Pawle Adamowiczu zwróciła się do wszystkich, których poruszyła informacja o tragedii. - - mówiła nie kryjąc emocji.
- - wyliczała. -
- - mówiła.
- - podkreśliła. -
Głos w Bazylice Mariackiej zabrała też starsza córka Pawła Adamowicza, Antonina. - - mówiła.
- - skończyła.
Hall: Pawła zabiła podsycana nienawiść
Ze zmarłym pożegnał się też jego wieloletni przyjaciel, Aleksander Hall. W swoim krótkim przemówieniu zaakcentował przede wszystkim to, co stało się przyczyna tragedii i jakie wnioski powinniśmy z tych wydarzeń wyciągnąć. - Apeluję do władzy, do ludzi, co mają wpływ na nasze media publiczne: wyciągnijmy wnioski z tej okrutnej lekcji. Pawła zabiła podsycana nienawiść - mówił. I przypominał, że było ważne dla Pawła Adamowicza: - Ważna była obrona konstytucji, obrona władzy sądowniczej. Paweł pokazał, że polityka może być rozumną służbą Polsce. Pawle, będziemy wierni twojemu testamentowi.
Ostatni spośród bliskich zmarłego przemawiał jego brat, Piotr. Przypomniał, że Młodzież Wszechpolska wydała akt zgonu politycznego na Pawła Adamowicza, a prokuratura uznała to za niewiele znaczący happening. - - mówił. Zakończył słowami: -