2,5 promila alkoholu miał w wydychanym powietrzu 44-letni lekarz pogotowia w Częstochowie. Przyjechał do chorej 85-letniej staruszki. Jak się okazało, na dyżurze pomagał też dwóm innym osobom.
Pijany lekarz wpadł po tym, jak pojechał na wezwanie do 85-letniej staruszki. Jej rodzina wyczuła od niego alkohol i natychmiast zaalarmowała policję. Przed zatrzymaniem, jeszcze na dyżurze, amator mocnych trunków udzielał pomocy dwóm innym osobom.
Jego działania na szczęście nie zaszkodziły chorym. Pijanemu lekarzowi grozi nie tylko zwolnienie z pracy, ale też zakaz wykonywania zawodu, przynajmniej na czas śledztwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|