- napisał sędzia Radzik w oświadczeniu.
Dodał, że "działań tych nie sposób jednak porównać z zachowaniem sędzi SO w Warszawie Anny Bator–Ciesielskiej, która 30 sierpnia 2019 r., jako przewodnicząca składu orzekającego, przekroczyła swoje uprawienia". Jednocześnie sędzia Radzik zwrócił się do Krajowej Rady Sądownictwa, Ministra Sprawiedliwości, prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie oraz organów dyscyplinarnych, aby "w ramach przysługujących im kompetencji zajęli stanowisko i podjęli konkretne czynności" w tej sprawie.
Jak pisał w piątek Onet, sędzia Bator–Ciesielska - z jednego z wydziałów odwoławczych warszawskiego SO - która zasiadała w trzyosobowym składzie z sędzią Radzikiem, odroczyła rozprawę i odmówiła orzekania razem z nim. Sędzia Bator-Ciesielska zapowiedziała też, że rozważy wysłanie do Trybunału Sprawiedliwości UE pytania prejudycjalnego. Jak napisał Onet, formalną podstawą do odroczenia posiedzenia było to, że jeden z oskarżonych nie został prawidłowo zawiadomiony o terminie, jednak Bator-Ciesielska, która przewodniczyła rozprawie, oficjalnie podała też inne powody odroczenia.
Sędzia Radzik w swym oświadczeniu napisał, że sędzia Bator-Ciesielska.
- ocenił sędzia Radzik.
Jak dodał "pozbawione faktycznych i prawnych podstaw działania sędzi Bator-Ciesielskiej, stanowiły wyraz anarchizowania państwa". - zaznaczył.
Z artykułów publikowanych w drugiej połowie sierpnia przez Onet wynikało, że wiceszef MS Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.
Według informacji Onetu, na komunikatorze WhatsApp miała powstać zamknięta grupa o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Według mediów mieli do niej należeć m.in. dwaj zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego sędziów - Radzik i Lasota.
- oświadczyli pod koniec sierpnia sędziowie Radzik i Lasota. Zapowiedzieli wystąpienie "na drogę postępowania sądowego przeciwko podmiotom bezprawnie naruszającym nasze dobra osobiste, w tym cześć, honor i dobre imię".