Dziennik Gazeta Prawana logo

Ciąg dalszy afery hejtera. Iustitia do sędziów: Postępowania dyscyplinarne mogą być nierzetelne

3 września 2019, 08:45
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Decyzję podjął poznański sąd apelacyjny
Decyzję podjął poznański sąd apelacyjny/Shutterstock
Poddajemy pod rozwagę sędziów, by do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE odmawiali udziału w postępowaniach dyscyplinarnych prowadzonych przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów i jego zastępców - wskazano w stanowisku zarządu stowarzyszenia sędziów Iustitia.

W stanowisku zaznaczono, że według doniesień medialnych zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Przemysław Radzik i Michał Lasota "mieli uczestniczyć w hejterskiej grupie +Kasta+, mającej na celu dyskredytację sędziów sprzeciwiających się niekonstytucyjnym zmianom w wymiarze sprawiedliwości". - oceniono.

Zarząd Iustitii zaznaczył ponadto, iż rzecznik dyscyplinarny sędziów Piotr Schab i jego zastępcy Radzik i Lasota mają prawo wszczynania postępowań dyscyplinarnych wyłącznie wobec sędziów sądów apelacyjnych oraz prezesów i wiceprezesów sądów apelacyjnych i sądów okręgowych.

Natomiast - jak dodano - postępowania wobec innych sędziów mogą wszczynać jedynie zastępcy rzecznika w poszczególnych sądach. - napisał zarząd Iustitii.

- napisano w stanowisku.

Iustitia przypomniała, że "jeśli TSUE podzieli zastrzeżenia rzecznika generalnego, system sądownictwa dyscyplinarnego w Polsce, w tym sposób powoływania rzeczników dyscyplinarnych będzie wymagał gruntownego przemodelowania zgodnie ze standardami międzynarodowymi". - dodano. W czerwcu rzecznik generalny tego Trybunału wydał opinię, w której uznał, że sposób powoływania członków KRS przez Sejm ujawnia nieprawidłowości, które mogą zagrozić jej niezależności od organów ustawodawczych i wykonawczych, a Izba Dyscyplinarna SN nie spełnia wymogów niezawisłości sędziowskiej ustanowionych prawem UE.

- zaznaczono w związku z tym w stanowisku. Zarząd Iustitii dodał, że zapewnia "każdemu sędziemu wsparcie prawne i reprezentację w toku postępowania".

Z artykułów publikowanych w drugiej połowie sierpnia przez Onet wynikało, że wiceszef MS Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.

Według informacji Onetu, na komunikatorze WhatsApp miała powstać zamknięta grupa o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Według mediów mieli do niej należeć m.in. dwaj zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego sędziów - Radzik i Lasota.

- oświadczyli w końcu sierpnia sędziowie Radzik i Lasota. Zapowiedzieli wystąpienie "na drogę postępowania sądowego przeciwko podmiotom bezprawnie naruszającym nasze dobra osobiste, w tym cześć, honor i dobre imię".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj