W stanowisku zaznaczono, że według doniesień medialnych zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Przemysław Radzik i Michał Lasota "mieli uczestniczyć w hejterskiej grupie +Kasta+, mającej na celu dyskredytację sędziów sprzeciwiających się niekonstytucyjnym zmianom w wymiarze sprawiedliwości". - oceniono.
Zarząd Iustitii zaznaczył ponadto, iż rzecznik dyscyplinarny sędziów Piotr Schab i jego zastępcy Radzik i Lasota mają prawo wszczynania postępowań dyscyplinarnych wyłącznie wobec sędziów sądów apelacyjnych oraz prezesów i wiceprezesów sądów apelacyjnych i sądów okręgowych.
Natomiast - jak dodano - postępowania wobec innych sędziów mogą wszczynać jedynie zastępcy rzecznika w poszczególnych sądach. - napisał zarząd Iustitii.
- napisano w stanowisku.
Iustitia przypomniała, że "jeśli TSUE podzieli zastrzeżenia rzecznika generalnego, system sądownictwa dyscyplinarnego w Polsce, w tym sposób powoływania rzeczników dyscyplinarnych będzie wymagał gruntownego przemodelowania zgodnie ze standardami międzynarodowymi". - dodano. W czerwcu rzecznik generalny tego Trybunału wydał opinię, w której uznał, że sposób powoływania członków KRS przez Sejm ujawnia nieprawidłowości, które mogą zagrozić jej niezależności od organów ustawodawczych i wykonawczych, a Izba Dyscyplinarna SN nie spełnia wymogów niezawisłości sędziowskiej ustanowionych prawem UE.
- zaznaczono w związku z tym w stanowisku. Zarząd Iustitii dodał, że zapewnia "każdemu sędziemu wsparcie prawne i reprezentację w toku postępowania".
Z artykułów publikowanych w drugiej połowie sierpnia przez Onet wynikało, że wiceszef MS Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.
Według informacji Onetu, na komunikatorze WhatsApp miała powstać zamknięta grupa o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Według mediów mieli do niej należeć m.in. dwaj zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego sędziów - Radzik i Lasota.
- oświadczyli w końcu sierpnia sędziowie Radzik i Lasota. Zapowiedzieli wystąpienie "na drogę postępowania sądowego przeciwko podmiotom bezprawnie naruszającym nasze dobra osobiste, w tym cześć, honor i dobre imię".