Dziennik Gazeta Prawana logo

Adwokat sędziów, którzy mieli brać udział w aferze hejterskiej: Doniosę do prokuratury na Emilię Sz.

3 września 2019, 19:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Temida, sąd
Temida, sąd/Shutterstock
W najbliższym czasie złożę do Prokuratury Krajowej zawiadomienie o popełnieniu m.in. przez Emilię S. szeregu przestępstw przeciwko wymiarowi sprawiedliwości - zapowiedział we wtorek pełnomocnik sędziów, którzy według publikacji medialnych mieli brać udział w tzw. aferze hejterskiej.

- powiedział we wtorek na briefingu adwokat Bartosz Lewandowski.

Briefing miał związek z tzw. aferą hejterską, czyli akcją dyskredytowania sędziów, opisaną w ostatnim czasie przez Onet. Według doniesień portalu były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.

Jeden z mających współpracować z Emilią sędziów Arkadiusz Cichocki złożył w prokuraturze zawiadomienie o nękaniu przez tę kobietę. Kobieta poinformowała portal Onet, że część jej poufnej korespondencji zniknęła po tym, jak prokuratura w marcu tego roku zabezpieczyła jej telefony, laptop i komputer.

Lewandowski dodał, że Prokuratura Krajowa jest jednostką właściwą z uwagi na to, że Dodał również, że pełnomocnik Arkadiusza Cichockiego przekazał mu, że ma dowody na udział szeregu osób w akcji, która ma na celu zniesławienie sędziów, którzy w związku reformami wymiaru sprawiedliwości albo zajęli pozycję neutralną, czy

Lewandowski odniósł się również do informacji o tym, że pełnomocnicy Emilii S. są w posiadaniu zapisów konwersacji na komunikatorach WhatsApp oraz Signal.- dodał.

Prokuratura Regionalna w Katowicach w wydanym we wtorek oświadczeniu poinformowała, że nieprawdą jest, jakoby w toku postępowania przygotowawczego dotyczącego stalkingu sędziego przy wykorzystaniu komunikatorów internetowych zaginęły jakiekolwiek dowody. "Prokuratura zabezpieczyła od podejrzewanej laptopa, tablet, dwa telefony komórkowe i dwie karty pamięci USB i mikro SD. Podejrzewana odmówiła ujawnienia haseł i loginów do swoich urządzeń. Z treści sprawozdania z 2 sierpnia br. wynika, że urządzenia mają różne zabezpieczenia. Ani biegli, ani prokuratura nie przejęła także kontroli nad +chmurą+, która pozostaje w dyspozycji podejrzewanej" – napisano.

"Postępowanie dotyczy uporczywego nękania sędziego, które według zawiadamiającego wzbudziło u niego poczucie zagrożenia, naruszyło jego prywatność poprzez upublicznienie osobistych zdjęć, a także doprowadziło do bezpośredniego spotkania z nim wbrew woli pokrzywdzonego. Chodzi o przestępstwo stalkingu przewidziane w art. 190a par. 1 Kodeksu karnego. Osoby powielające nieprawdziwe informacje dotyczące ww. postępowania muszą liczyć się z możliwością poniesienia odpowiedzialności prawnej" – dodali prokuratorzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj