Dziennik Gazeta Prawana logo

Ziobro: Piebiak był awansowany do resortu sprawiedliwości przez PO

3 września 2019, 16:58
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro/PAP
Kiedy dowiedziałem się o zachowaniach nagannych, natychmiast wyciągnąłem konsekwencje; tutaj państwo reaguje tak, jak należy - powiedział we wtorek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, odnosząc się do sprawy hejtowania sędziów w internecie.

Ziobro zaznaczył, że ubolewa nad tym, iż "środowisko sędziowskie jest bardzo skłócone". - - podkreślił podczas konferencji prasowej w Mielcu. Jego zdaniem w tej sytuacji mamy do czynienia z "kłótnią w jednej rodzinie sędziowskiej". Zdaniem ministra takie konflikty bywają najbardziej emocjonalne. - - dodał.

Z artykułów publikowanych w drugiej połowie sierpnia przez Onet wynikało, że wiceszef MS Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.

- - powiedział Ziobro.

Jak dodał, kiedy porówna się "reakcję moją, jako ministra odpowiedzialnego za ten obszar, na informacje, że takie rzeczy miały miejsce, z reakcjami innych przedstawicieli władzy - w różnych okresach, kiedy wybuchały afery - to niekoniecznie to tempo i ten refleks wszyscy wykazywali tak, jak się to stało teraz". Podkreślił, że w Polsce zdarzają się większe lub mniejsze afery, które dotyczyły różnych koalicji rządowych. Według ministra, jego reakcja - w porównaniu z reakcją byłego premiera Donalda Tuska, np. w przypadku afery taśmowej - była "modelowa".

- - podkreślił. Jak zaznaczył, nie można natomiast "zakładać naiwnie, że wśród tysięcy urzędników, czy ludzi pracujących z nami, będą same anioły".

Minister zapowiedział, że wyłączył się z nadzorowania tego postępowania. - – dodał.

Ziobro podkreślił również, że "wbrew niektórym publikacjom" w aferę nie są zamieszani "urzędnicy i sędziowie". - – powiedział.

Szef resortu sprawiedliwości podkreślił również, że byłego wiceministra Piebiaka poznał "po wyborach". - – powiedział.

Ziobro przypomniał, że Piebiak był awansowany do ministerstwa sprawiedliwości przez ministrów z Platformy Obywatelskiej. - – dodał. Ziobro podkreślił, że współpraca merytoryczna z Piebiakiem układała się bardzo dobrze.

Zdaniem Ziobry ujawniona sytuacja pokazuje, że "jest problem z etyką w środowisku sędziowskim". - – powiedział minister. Zaapelował do KRS, żeby sprawy "korzystania z internetu" w prywatnym czasie sędziów były bardziej szczegółowo uregulowane w kodeksie etycznym sędziów.

Według informacji Onetu, na komunikatorze WhatsApp miała powstać zamknięta grupa o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Według mediów mieli do niej należeć m.in. dwaj zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego sędziów - Przemysław Radzik i Michał Lasota, sędzia Konrad Wytrykowski z Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, członkowie KRS - Dariusz Drajewicz, Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz, a także Tomasz Szmydt z biura prawnego Rady. Większość opisanych sędziów zapowiedziała prywatne akty oskarżenia i pozwy wobec części mediów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj