To Jarosław Kaczyński kazał Zbigniewowi Ziobrze zdymisjonować wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka. Prezes PiS zadziałał zgodnie z logiką kampanii wyborczej, a Ziobro jest zbyt doświadczony, by się w tej sprawie upierać dłużej niż kilka minut.

W związku z tym pojawiły się po raz kolejny spekulacje na temat granic tolerowania szefa resortu i jego polityki przez obóz rządzący. A już szczególnie przez skonfliktowanego z nim premiera Mateusza Morawieckiego. I przez lidera Zjednoczonej Prawicy, który ma przecież ciężką rękę. Co już nieraz udowodnił.

Wieczny kandydat do dymisji

Opozycja podkreśla współodpowiedzialność Kaczyńskiego za politykę, której finałem była zorganizowana hejterska grupa w resorcie sprawiedliwości. Ale nawet ona uznaje, że zdymisjonowanie Ziobry byłoby próbą wykręcenia się prezesa PiS od odpowiedzialności.