Fakt, że operacja się odbyła potwierdziła Małgorzata Gosiewska w rozmowie z RMF FM.

Wszystko jest w porządku, wkrótce (prezes PiS - przyp. red.) wróci do pracy - zapewniła.

Dodała, że zabieg był planowany.

Wcześniej w rozmowie z "Super Expressem" jeden z ważnych polityków PiS powiedział, że prezes przyjechał na konsultacje w poniedziałek wieczorem i przyjmuje go "zaufany lekarz".

Odwiedził go również minister zdrowia.

Lekarze, jak podaje gazeta, od miesięcy namawiali Jarosława Kaczyńskiego na zabieg wszczepienia endoprotezy stawu kolanowego.

Informator "Super Expressu" mówi, że prezes chciał przełożyć operację ze względu na wybory prezydenckie.

Ale czuje coraz większy ból, więc musi w końcu zadbać o swoje zdrowie – mówi nam osoba z otoczenia szefa ugrupowania rządzącego.

Sam prezes PiS mówił o tej operacji w wywiadzie.

Muszę niestety to przeprowadzić. Później mniej więcej rok przerwy i kolejna operacja, tym razem druga noga, która jest na szczęście w znacznie lepszym stanie. W szpitalu poleżę z 7-10 dni i później czekają mnie dwie kule, co jest dość męczące, już to przechodziłem. Nie da się wtedy normalnie funkcjonować. Ale jak z biegiem czasu zacznę chodzić o jednej kuli, to będzie mi łatwiej się już poruszać – stwierdził we wrześniu.

Informacji o zabiegu nie potwierdził wcześniej płk Jarosław Kowal, rzecznik szpitala przy ul. Szaserów w Warszawie, gdzie wiele razy leczył się Jarosław Kaczyński.

Również politycy PiS nabrali wody w usta. – Nie informujemy o stanie zdrowia prezesa – mówi WP Radosław Fogiel, wicerzecznik partii.