- podała w czwartek rozgłośnia.
Jak poinformowała, jej zaznania stały się podstawą wszczęcia śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Szczecinie, dotyczącego korupcji w szpitalu kierowanym przez prof. Grodzkiego. Kobieta jest jednym z głównych świadków w tej sprawie.
- czytamy na stronie internetowej Radia Szczecin.
Poszkodowany wraz z żoną odwiedził chirurga w jego prywatnym gabinecie w Szczecinie. - mówi córka pacjenta, cytowana przez Radio Szczecin.
Według rozgłośni, tydzień później ojciec kobiety poszedł do gabinetu i wręczył prof. Grodzkiemu pieniądze w kopercie. - mówi córka pacjenta, którą cytuje Radio Szczecin.
Rozgłośnia informuje, że śledztwo w sprawie korupcji w szpitalu Szczecin Zdunowo wszczęto na początku grudnia. Z informacji Radia Szczecin wynika, że prokuratura bada co najmniej kilka podobnych przypadków.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez marszałka Senatu złożył 27 listopada w delegaturze CBA w Gdańsku pomorski radny PiS Karol Guzikiewicz. Samorządowiec dostał maila, w którym mieszkanka Szczecina twierdzi, że Tomasz Grodzki jako lekarz wziął w 2009 r. łapówkę za operację jej ojca.
Po przednich tego rodzaju informacjach mec. Jacek Dubois oświadczył w imieniu marszałka Senatu, że Grodzki "stanowczo i jednoznacznie zaprzecza tego rodzaju twierdzeniom" i wskazuje, że nigdy od nikogo nie żądał i nie uzależniał wykonania żadnych czynności medycznych od zapłaty jakiejkolwiek kwoty. Na początku grudnia sam Grodzki oświadczył, że zdecydował się podjąć kroki prawne w obronie swojego dobrego imienia i jest przygotowany pozew m.in. przeciwko radnemu Guzikiewiczowi. Grodzki stwierdził wówczas, że "obrzydliwe kłamstwa, które powielają niektóre media, przekraczają już wszelkie granice".
Grodzki: Nigdy nie uzależniałem żadnej operacji od wpłaty łapówki na moją rzecz
Grodzki był pytany o doniesienia Radia Szczecin w czwartkowym programie "Tłit" na portalu wp.pl. Do dziennikarza, który zacytował tytułowy fragment czwartkowej publikacji Radia Szczecin, marszałek Senatu powiedział:
Marszałek Senatu oświadczył, że nie będzie komentował tej sprawy. - dodał. Pytany, co konkretnie oznaczają te kroki prawne, Grodzki odparł: .
Na pytanie, czy chodzi o kroki prawne przeciwko Radiu Szczecin, czy przeciwko "kobiecie, która mówi, że brał łapówki", odpowiedział: . Jak podkreślił, nie pozwoli szargać swojego dobrego imienia.
Pytany, czy podtrzymuje, że nigdy żadnej łapówki nie wziął, Grodzki zaznaczył: .
Pytany, czy jego zdaniem jest to "atak polityczny", Grodzki odparł: .