Sześć samochodów za jednym razem skasował pijany kierowca z Warszawy, choć prowadził tylko jedno auto. Ale za to na podwójnym gazie.
Jak rozbić sześć aut naraz? Odpowiedź na to pytanie zna 36-letni Andrzej B., który w niedzielę wieczorem kompletnie pijany prowadził swojego forda. W pewnym momencie, na ulicy Stawki w centrum Warszawy, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i zderzył się z jadącym prawidłowo mercedesem.
Uderzenie było tak silne, że mężczyzna nie zdołał zapanować nad swoim autem i wjechał w zaparkowane przy jezdni pojazdy. W sumie uszkodził aż sześć samochodów.
Pijany kierowca miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Noc spędził w izbie wytrzeźwień. Jak tylko dojdzie do siebie, stanie przed sądem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|