Dramat rozpoczął się od pożaru zaparkowanego samochodu dostawczego. Płomienie szybko objęły pojazd i uderzyły w znajdujący się tuż obok budynek strzelnicy. Jak podaje TVN24, strażacy potwierdzili, że ogień z busa błyskawicznie zajął konstrukcję strzelnicy.

Mieszkańcy i świadkowie natychmiast zaalarmowali służby. Pierwsze zdjęcia i informacje o kłębach dymu nad Ursynowem dotarły do redakcji Kontaktu24 tuż po wybuchu pożaru. Straż pożarna skierowała do akcji gaśniczej pięć zastępów.

Tragiczny bilans. Cztery ofiary śmiertelne

Służby ratunkowe przekazały informacje o skutkach żywiołu. Pożar zabił cztery osoby. Ofiary znajdowały się zarówno wewnątrz płonącego busa, jak i w budynku strzelnicy. Ratownicy medyczni udzielili pomocy dwóm rannym osobom. Sytuacja jednego z poszkodowanych była na tyle poważna, że na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR). Maszyna zabrała pacjenta do szpitala, natomiast drugą osobę ranną ratownicy opatrzyli na miejscu zdarzenia.

Reklama

Strzelnica była w remoncie

Policja zabezpieczyła teren przy ulicy Migdałowej i rozpoczęła śledztwo. Rzecznik stołecznej policji, podkomisarz Jacek Wiśniewski, wyjaśnił, że budynek strzelnicy, w którym doszło do tragedii, przechodził właśnie modernizację.