Choć to nie lada osiągnięcie, 25-letni pirat drogowy z Bełchatowa nie ma się czym chwalić. Wystarczyło mu kilkanaście minut, by uzbierać 40 punktów karnych. "Swoją hondą civic przekraczał prędkość, wyprzedzał na przejściach dla pieszych, przekraczał podwójną ciągła linię i nie miał zapiętych pasów" - wyliczają policjanci.
"To był uliczny rajd po mieście" - tak mundurowi opisują bezmyślny wyczyn 25-letniego pirata, który już stracił prawo jazdy.
"Zarobił aż 40 punktów karnych, a roczny limit wynosi 21 pkt. Aby odzyskać prawo jazdy, bełchatowianin musi jeszcze raz zdać egzamin" - mówią policjanci. Oprócz tego 25-latek musi zapłacić mandat w wysokości tysiąca złotych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|