8 stycznia Prokurator Okręgowy w Warszawie wniósł do Sądu Najwyższego kasację od prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, który utrzymywał wyrok Sądu Rejonowego w Piasecznie - poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik.

Reklama

Jak dodała, wyrok Sądu Rejonowego w Piasecznie uniewinniał Piotra N. od popełnienia przestępstwa polegającego na spowodowaniu 5 października 2017 roku wypadku drogowego, w przebiegu którego pokrzywdzona doznała obrażeń ciała.

Uznając, że sąd odwoławczy popełnił błędy co do oceny sądu I instancji, prokurator wniósł kasację i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym Sądowi Okręgowemu w Warszawie.

Jak z kolei jak poinformował PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasz Łapczyński, zarzuty kasacji dotyczą rażącego i mającego istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenia prawa procesowego, polegającego na nierzetelnej kontroli odwoławczej "pomijającej konieczność kompleksowego rozważenia wszystkich zarzutów odwoławczych podniesionych w apelacjach oskarżyciela publicznego oraz pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych w postaci naruszenia zasad postępowania karnego wyrażonych w art. 7 kpk (zasada swobodnej oceny dowodów) i art. 410 kpk (stanowi, iż podstawę wyroku może stanowić całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej) przy ocenie ustaleń poczynionych przez Sąd I Instancji" - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

W listopadzie Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił Piotra Najsztuba i utrzymał tym samym w mocy zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w Piasecznie ws. wypadku, który dziennikarz spowodował w październiku 2017 roku. Najsztub potrącił wtedy przechodzącą przez pasy 77-letnią kobietę. Jak ustalili biegli, w ciężkich warunkach pogodowych – padał deszcz – zwolnił swoim chevroletem do prędkości pomiędzy 17 a 25 km na godz. Znany dziennikarz nie posiadał prawa jazdy.

W czerwcu tego roku Sąd Rejonowy w Piasecznie po ponad dwóch latach procesu uznał Piotra Najsztuba (zgadza się na podanie nazwiska) za niewinnego spowodowania wypadku, do którego doszło 5 października 2017 roku w Konstancinie-Jeziornej. Prokuratura oskarżyła go, że kierując bez prawa jazdy samochodem, który nie miał ważnych badań technicznych ani ubezpieczenia OC, potrącił na pasach 77-letnią kobietę.

Dziennikarz usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, za co zgodnie z art. 177 Kodeksu karnego grozi do 3 lat więzienia. Piotr Najsztub był trzeźwy.

Wcześniej, latem 2018 r. Sąd Rejonowy w Piasecznie uznał w trybie zaocznym dziennikarza za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i nałożył na niego grzywnę w wysokości 6 tys. zł, a także orzekł na rzecz pokrzywdzonej rekompensatę w kwocie 10 tys. zł. Obciążył też dziennikarza kosztami postępowania w kwocie 5942,02 zł.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uznał jednak, że taka kara jest niewspółmierna do winy i zapowiedział złożenie odwołania od wyroku. Sąd Rejonowy w Piasecznie przeprowadził więc cały proces ponownie. Ta sprawa zakończyła się uniewinnieniem Najsztuba. Od tego wyroku apelację złożył prokurator i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego.