Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbigniew S. ma 188 zarzutów. Zastępca prokuratora generalnego: To kryminalista

27 stycznia 2020, 12:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kajdanki. Prawo. Młotek sędziowski. Zatrzymanie. Prawo do obrony
<p>Kajdanki. Prawo. Młotek sędziowski. Zatrzymanie. Prawo do obrony</p>/Shutterstock
Zbigniew S. od 2000 r. aż sześć razy był skazywany prawomocnie za oszustwa. To kryminalista - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" zastępca prokuratora generalnego Krzysztof Sierak.

W rozmowie z "Super Expressem" zastępca prokuratora generalnego mówił o postępowaniu prowadzonym przeciwko Zbigniewowi S., który w styczniu tego roku został zatrzymany przez kieleckie organy ścigania w związku z kierowaniem gróźb wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, jego żony oraz prokurator Beaty Marczak. Zbigniew S. udostępniał materiały, które rzekomo kompromitowały te osoby.

Sierak przypomniał, że w toku śledztwa przedstawiono Zbigniewowi S. 188 zarzutów karnych oraz że pokrzywdzeni zostali m.in. sędziowie, funkcjonariusze straży więziennej i policji oraz prokuratorzy.  - ocenił.

Jak potwierdził Sierak, obecnie są ustalane są okoliczności działania S. oraz jego ewentualne powiązania. Prokurator zapewnił, że podejrzany, wbrew temu co twierdził, nie posiadał twardego dysku z laptopa Ziobry. - zapewnił.

Prokurator powiedział, że w toku śledztwa ustalono, że zdjęcia, które udostępniał Zbigniew S., rzekomo przedstawiające Beatę Marczak, były fałszywe i że mogły ukazywać dwie różne kobiety. - dodał.

Beata Marczak - jak przypomniał Sierak - nadzoruje sprawę Piotra K. ps. Broda, ukrywającego się na Ukrainie. Mężczyzna jest znany z tego, że utrudniał prowadzenie śledztwa w sprawie śmierci gen. Marka Papały, twierdząc fałszywie, że wie kto go zabił oraz że dysponuje nagraniem potwierdzającym zlecenie tego przestępstwa.  - zaznaczył.

Zastępca prokuratora generalnego odniósł się również do sprawy Jana S. zwanego "królem dopalaczy", który zlecił zabójstwo Zbigniewa Ziobry, ponieważ chciał doprowadzić do zaniechania prac nad zaostrzeniem kar za produkcję tzw. dopalaczy i handel nimi, a ministra sprawiedliwości oskarżał o to, że "zepsuł mu interes". Jan S. miał w styczniu usiłować przekupić strażnika więziennego. "Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek, 13 stycznia, w Zakładzie Karnym w Wołowie, gdzie Jan S. przebywa w jednoosobowej, monitorowanej celi. Podczas wydawania posiłku złożył propozycję korupcyjną jednemu z funkcjonariuszy Służby Więziennej. Zaproponował 20 tys. zł w zamian za dostarczenie telefonu komórkowego". Sierak dodał, że funkcjonariusz zachował się "wzorowo" i o próbie przekupstwa natychmiast poinformował przełożonych i sporządzono notatkę ze zdarzenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj