Ta sensacja to do tej pory medialna wiadomość. Przysięga bliźniacza jest dalej ważna. Rada miasta Saint-Jean-de-Braye prosi o wytłumaczenie, dlaczego głosowaliśmy uchwałę przeciwko LGBT i o jej usunięcie. W oczekiwaniu na odpowiedź oficjalne relacje między gminami będą zawieszone. Nie są zawieszone za to wymiany szkolne i szkolenia – powiedział o doniesieniach medialnych, o zerwaniu współpracy z francuską gminą Obrzut w TOK FM.

Reklama

W pewnym momencie radny zaczął naciskać na prowadzącego rozmowę dziennikarza, aby przytoczył fragment uchwały o "strefie wolnej od LGBT”.

Oto jej część:

"Radykałowie dążący do rewolucji kulturowej w Polsce atakują wolność słowa, niewinność dzieci, autorytet rodziny i szkoły oraz swobodę przedsiębiorców. Dlatego będziemy konsekwentnie bronić naszej wspólnoty samorządowej! Gmina Tuchów wolna od ideologii LGBT+ (ang. Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender i inne). Dla dobra życia, rodziny i wolności deklarujemy, że samorząd, który reprezentujemy- zgodnie z naszą wielowiekową kulturą życia społecznego- nie będzie ingerować w prywatną sferę życia Polek i Polaków. Nie damy narzucić sobie wyolbrzymianych problemów i sztucznych konfliktów, które niesie ze sobą ideologia LGBT+.

1. Nie zgodzimy się na sprzeczne z prawem instalowanie funkcjonariuszy politycznej poprawności w szkołach (tzw. "latarników"). Będziemy strzegli prawa do wychowania dzieci zgodnego z przekonaniami rodziców!

2. Zrobimy wszystko, aby do szkół nie mieli wstępu gorszyciele zainteresowani wczesną seksualizacją polskich dzieci w myśl tzw. standardów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Będziemy chronili uczniów, dbając o to, aby rodzice z pomocą wychowawców mogli odpowiedzialnie przekazać im piękno ludzkiej miłości!

3. Nie pozwolimy wywierać administracyjnej presji na rzecz stosowania poprawności politycznej (słusznie zwanej niekiedy po prostu homopropagandą) w wybranych zawodach. Będziemy chronili m. in. nauczycieli i przedsiębiorców przed narzucaniem im nieprofesjonalnych kryteriów działania, np. w pracy wychowawczej, przy doborze pracowników czy kontrahentów!"

Jasno trzeba stwierdzić, że została wywołana wojna ideologiczna, ogromne nasilenie było tej propagandy, były obawy mieszkańców i były oczekiwania, żeby podjąć uchwałę – kontynuował radny.

Wyrażamy wolę, że będziemy się sprzeciwiać tej propagandzie prowadzonej w sposób agresywny. To jest stanowisko rady do tej homopropagandy - wszędzie gdziekolwiek, by nie istniała – mówił o uchwale w TOK FM przewodniczący rady miasta Tuchowa.

Obrzut nie umiał jednak odpowiedzieć na pytanie dziennikarza, gdzie homopropaganda miałaby się pojawiać w Tuchowie.

Na sytuację trzeba być przygotowanym i wyprzedzać. Nie można reagować, kiedy sytuacja już wystąpi – powiedział jedynie Obrzut.

W poniedziałek media poinformowały, że gmina Saint-Jean-de-Braye - decyzją tamtejszych radnych - zawiesiła trwającą 25 lat współpracę z gminą Tuchów (woj. małopolskie), z powodu przyjęcia przez nią uchwały o tzw. strefie wolnej od LGBT.

Bardzo mi przykro, że 25 lat współpracy kończy się w takich okolicznościach. Nie spodziewałam, że coś takiego nas tutaj dotknie. Tym bardziej, że uchwała rady nie jest stanowiskiem mieszkańców całej gminy - powiedziała PAP burmistrz Tuchowa Magdalena Marszałek. Jesteśmy otwarci na Europę i na świat, ja bardzo cenię sobie kontakty międzynarodowe - dodała.

Jak wyjaśniła, uchwała została złożona do rady miejskiej przez członków klubu PiS, który miał w radzie większość. Nie popierałam tej uchwały i oczywiście nie byłam jej inicjatorką. Przestrzegałam, że przyjęcie jej może mieć konsekwencje, może też przynieść naszej gminie dużo szkody. Ale każdy głosował zgodnie ze swoim sumieniem. Do dziś stoję na stanowisku, że nie była ona konieczna - podkreśliła Marszałek.

Pytana o to, na czym głównie opierały się kontakty między współpracującymi gminami, wskazywała na wymianę młodzieży, czy korzystanie z doświadczeń w zakresie samorządności, zwłaszcza w okresie, kiedy Polska nie była jeszcze członkiem UE.

Reklama

Oficjalnego zawieszenia współpracy - według relacji burmistrz Tuchowa - jeszcze nie ma, ponieważ powiadomienie w tej sprawie ma do Polski dopiero trafić. Dowiedzieliśmy się z mediów społecznościowych i relacji medialnych, że po tamtej stronie została podjęta taka uchwała. Oficjalne pismo zostanie do nas wystosowane - wyjaśniła Marszałek. Tak ostrą reakcję, bez próby porozumienia i dialogu odbieram jako zakończenie współpracy - dodała. W ocenie burmistrz na całej sprawie zaważył fakt, że we Francji zbliżają się wybory samorządowe. Ten temat został mocno wykorzystany w kampanii wyborczej, wręcz chwalono i szczycono się zerwaniem porozumienia - dodała.

O sprawie pisały także francuskie media, które podawały, że decyzja o zawieszeniu współpracy zapadła jednogłośnie. Powołując się na słowa Colette Martin-Chabbert, odpowiedzialnej w gminie za relacje zagraniczne, wskazywano, że w Polsce "rządząca partia przekazuje homofobię", a wykluczanie osób homoseksualnych to sygnał, że "historia niestety się powtarza". Podkreślano, że strona francuska nie może zaakceptować tego typu decyzji, podejmowanych "wbrew prawom człowieka".