Dziennik Gazeta Prawana logo

Mój syn nie jest mordercą

15 marca 2008, 03:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mój syn nie jest mordercą
Inne
"Mój syn nie jest bandytą, to ofiara rzucona przez swych dowódców na żer prokuraturze" - mówi "Faktowi" emerytowany pułkownik Waldemar Bywalec. Jego syn Łukasz od listopada ubiegłego roku siedzi w wojskowym areszcie. Oczekuje na rozprawę razem ze swoimi 6 kolegami. Są oskarżeni o ludobójstwo - masakrę afgańskiej wioski w sierpniu ubiegłego roku.

Sąd postanowił, że żaden z żołnierzy nie może odpowiadać z wolnej stopy. Pułkownik Waldemar Bywalec musiał zaakceptować więc, że nie widział syna w czasie Świąt Bożego Narodzenia oraz to, że nie zobaczy go także na Wielkanoc.

Łukasz był dowódcą plutonu, który przeprowadził tragiczną w skutkach akcję w Nangher Khel. Zdaniem ojca, ostrzelanie budynków z kobietami i dziećmi było tragiczną pomyłką.

"To przecież Łukasz, widząc rannych i konających Afgańczyków wzywał pomoc śmigłowców" - mówi "Faktowi" pułkownik. "Czekał na nie trzy godziny, próbował ratować rannych, czuł, że musi coś dla nich zrobić".

Ojciec nie rozumie też, dlaczego po tragicznym dniu zwierzchnicy dalej wysyłali syna na niebezpieczne akcje i zadania bojowe? Po tragedii w Nangar Khel w bazie zapanowała atmosfera, którą ciężko było wytrzymać. Żołnierze nie otrzymali żadnej pomocy psychologicznej, a przełożeni próbowali sprawę przemilczeć. Tymczasem jeszcze w sierpniu ruszyło śledztwo. Do Afganistanu przyleciał wojskowy prokurator.

W Polsce Łukasz Bywalec znalazł się pod koniec października. W kącie pokoju postawił wojskowy plecak i torbę. "Łukasz był u nas zaledwie kilka dni, nawet nie mogłem z nim dłużej porozmawiać" - mówi ojciec. "Aresztowano go razem z innymi członkami plutonu. W mediach rozpętało się piekło".

Teraz rodzina Bywalców straciła już nadzieję - czytamy w "Fakcie". Decyzja Sądu Najwyższego o utrzymaniu tymczasowego aresztu nie daje im spokoju. "Jak mamy teraz pomóc synowi, skoro wszystkim zależy na zniszczeniu go? Komu służy ta sprawa i dlaczego polski mundur jest lżony?" - pytają bezsilnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj