- powiedział Andrusiewicz.
Dodał, że nowe zakażenia wykrywane obecnie na Śląsku pochodzą od rodzin górniczych, a nie samych górników. - zaznaczył.
Resort zdrowia podał w poniedziałek, że w sumie od początku epidemii w Polsce doszło do wykrycia 32 227 nowych przypadków choroby COVID-19 i śmierci 1 359 chorych. Na początku tygodnia zdiagnozowano 296 nowych przypadków, z których 130 pochodziło ze Śląska, a 48 z województwa łódzkiego. Rzecznik MZ w kontekście tych danych powiedział też, że w województwie łódzkim w domu seniora wykryto jedno ognisko choroby.
Rzecznik zwrócił też uwagę na "spektakularną" liczbę osób, które wyzdrowiały w miniony weekend. Odnosząc się do poziomu wskaźnika reprodukcji wirusa, który odzwierciedla, ile osób potencjalnie zaraża jedna chory pokreślił, że w Polsce ten wskaźnik na początku tego tygodnia spadł do 1,11 z 1,14 odnotowanych w minionym tygodniu. Najwyższy wskaźnik występuje w woj. łódzkim - 2, a na Śląsku waha się w granicach 1,5 proc., najniższy dotyczy woj. warmińsko-mazurskiego, podkarpackiego i podlaskiego.
Andrusiewicz przypomniał też, że "świadectwem", ile jest niezdiagnozowanych przypadków choroby w społeczeństwie, może być wynik testów, które wykonuje się u osób udających się do uzdrowisk. Wśród 4,2 tys. przebadanych do tej pory kuracjuszy, wykryto chorobę u 14 osób.
Dodatkowo rzecznik podał, że resort zakończył rozdysponowanie środków ochrony osobistej, które będą przekazane do komisji wyborczych. Wyliczył, że przekazano m.in. 1,5 mln masek, około 260 tys. przyłbic, ponad 5 mln jednorazowych rękawiczek.