W piątek po południu nad częścią woj. podkarpackiego przeszły gwałtowne ulewy. Najtrudniejsza sytuacja jest w powiatach: rzeszowskim, łańcuckim, przeworskim i w przemyskim. Ewakuowano około 400 osób. Woda zalała drogi, domy, budynki gospodarcze, szkoły, strażnice OSP i studnie.

Reklama

W Kańczudze w powiecie przeworskim doszło do podtopień budynków mieszkalnych po tym, jak przelał się polder w niedalekiej Siedleczce.

Jak mówili dziennikarzowi PAP mieszkańcy jednego z osiedli w Kańczudze, woda przede wszystkim zalała piwnice. Wody w piwnicy miałem potąd – pokazuje do ust jeden z mężczyzn, z którymi rozmawiamy.

Jedna z rodzin wciąż czekała na wypompowanie wody z zalanej piwnicy. Gospodarz powiedział, że zalany został piec centralnego ogrzewania. Straty wyniosą nas kilka tysięcy złotych – powiedział.

Żywioł poczynił również ogromne straty w Tarnawce w gminie Markowa, w powiecie łańcuckim. Wójt gminy Mirosław Mac powiedział PAP, że potok, który płynie przez wieś, w godzinę tak przybrał, że miał nawet 30 metrów szerokości.

Woda zniszczyła drogą powiatową, która niedawno została wyremontowana za miliony złotych i oddana do użytku. Teraz jej odbudowa będzie pewnie droższa niż był wart ten remont – dodał.

Mieszkańcy Tarnawki powiedzieli PAP, że nie pamiętają, aby potok, który na co dzień można bez trudu przeskoczyć, tak wezbrał. To był moment, woda porywała mostki, przepusty, drzewa. Zwinęła asfalt z drogi jak dywan, został tylko sam podkład – mówili spotkani na chodniku mężczyźni.

Ogromne straty w infrastrukturze są również w Handzlówce w gminie Łańcut. W tej miejscowości woda zerwała most, który łączą ją z Albigową.

Jak powiedział PAP pan Marian, jeden ze strażaków ochotników, który brał udział w akcji ratowniczej, most zawalił się niedługo po tym, jak przejechał nim wóz strażacki. Dobrze, że zdążyli przejechać, bo doszłoby do tragedii – dodał.

Woda uszkodziła też inne mosty, przepusty i infrastrukturę drogową w Handzlówce. Jak stwierdził strażak, płynęła z taką siłą, że porywała sprzęt rolniczy, m.in. pługi i przestawiała je o kilkaset metrów dalej.

Jak powiedział PAP wójt gminy Łańcut Jakub Czarnota, na terenie gminy mogło ucierpieć ponad 150 gospodarstw. Największe zniszczenia są w miejscowościach: Handzlówka, Głuchów i Albigowa, gdzie podtopiona jest m.in. szkoła. W mniejszym stopniu ucierpiały Wysoka i Sonina.

Podkreślił, że jeśli chodzi o domy, to zalane zostały przede wszystkim piwnice.

Tereny, które ucierpiały w wyniku piątkowej ulewy, odwiedził w sobotę premier Mateusz Morawiecki. Zadeklarował pomoc w sprzątaniu i w odbudowie zniszczonej infrastruktury.

Reklama

W sumie strażacy w związku z ulewą interweniowali minionej doby ponad 400 razy. Obecnie na terenach dotkniętych przez żywioł trwa sprzątanie, w którym strażakom pomagają m.in. żołnierze WOT.

"Obraz tego co się tutaj wydarzyło, jest straszny"

W wyniku gwałtownych opadów deszczu w powiecie przemyskim ucierpiało 10 miejscowości. Jedna z nich – Brzuska (gmina Bircza) została odcięta od świata. Konieczna była ewakuacja mieszkańców śmigłowcami LPR.

Obraz tego co się tutaj wydarzyło, jest straszny. Jesteśmy na rekonesansie, oceniamy straty i już na pierwszy rzut oka widać jak potężna była siła żywiołu. W miejscowości Huta Brzuska został zerwany około trzydziestometrowy solidny most, mijamy zalane domostwa, z których cały czas odpompowywana jest woda. Wiele z nich na razie nie nadaje się do zamieszkania. Mieszkańców tych miejscowości spotkała naprawdę wielka tragedia – ocenił w rozmowie z PAP wicestarosta przemyski Marek Kudła.

W wyniku nawalnych deszczy ucierpiały dwie gminy: Dubiecko, w której zalane zostały dwie miejscowości – Przedmieście Dubieckie i Drohobyczka oraz gmina Bircza.

Tam, jak przekazała PAP Małgorzata Chomycz-Śmigielska z Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności w Przemyślu, poszkodowanych zostało 8 miejscowości: Bircza, Stara Bircza, Sufczyna, Rudawka, Huta Brzuska, Wola Korzeniecka i Korzeniec.

Z kolei miejscowość Brzuska została odcięta od świata, a woda zalewała domy mieszkalne. Przy pomocy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej ewakuowaliśmy trzech mieszkańców – powiedziała.

Osoby te zostały zaopatrzone medycznie, jedną z nich przetransportowano do szpitala w Sanoku, drugą do bliskich, a trzecia została przyjęta do miejsca ewakuacji przygotowanego w Hali Sportowej w Birczy. Ponadto z dwóch gmin ewakuowano jeszcze 31 kolejnych osób. Wszystkie zatrzymały się u bliskich.

Zniszczenia są ogromne. Deszcz spowodował straty w infrastrukturze drogowej, mostowej, zalane zostały domy mieszkalne – przekazała Chomycz-Śmigielska.

Mieszkańcom zapewniona została pomoc psychologiczna. Służby cały czas prowadzą działania ratownicze. Polegają na usuwaniu zatorów udrażnianiu przepustów i udzielania pomocy mieszkańcom. Straty są na razie trudne do oszacowania – dodała.

Zniszczona infrastruktura drogowa

Mac podkreślił, że najgorsza sytuacja jest w Tarnawce. Miejscowy potok w piątek po opadach deszczu w błyskawicznym czasie wylał do niespotykanych dotąd rozmiarów. W ciągu godziny rzeka osiągnęła w niektórych miejscach nawet 30 metrów szerokości, zabierając ze sobą wszystko – dodał.

Wójt zaznaczył, że główna droga powiatowa, która biegnie przez wieś, została zniszczona. Do użytku nie nadają się również drogi gminne. Woda uszkodziła również niemal wszystkie przepusty, także dojazdy do prywatnych posesji zostały zniszczone. Komunikacja na terenie wsi jest bardzo utrudniona.

W wyniku ulewy ucierpiały również domy, które stoją najbliżej potoku. Jak powiedział Mac, część budynków została zalana, ok. 40 osób było ewakuowanych. Ale to były ewakuacje chwilowe, wszystkie osoby już powróciły do swoich domów – stwierdził wójt.

Samorząd zapewnił poszkodowanym prowiant, był przygotowany również punkt ewakuacji w Markowej.

Żywioł dotknął również inne miejscowości gminy. W Husowie podmyty został korpus drogi powiatowej. Jak powiedział Mac, po ulewie uaktywniły się osuwiska wzdłuż drogi.

Obecnie staramy się zabezpieczyć dojazdy do domów i lokali wyborczych. Walczymy, żeby utrzymać komunikację. Komisje szacujące straty już działają. Ale naprawa wszystkich szkód zajmie długie miesiące – uważa Mac.

Tarnawkę w sobotę odwiedził premier Mateusz Morawiecki. Jak relacjonował PAP przebieg wizyty wójt gminy, premier został poinformowany o całej akcji i o działaniach poszczególnych służb. Premier zadeklarował pomoc w naprawie zniszczeń – dodał Mac.