Według wstępnych ustaleń, w budynku prawdopodobnie doszło do rozszczelnienia przewodu łączącego butlę na propan-butan z kuchenką gazową, a w konsekwencji do wybuchu.

Reklama

63-latek doznał poparzeń twarzy, rąk, nóg i klatki piersiowej. Mimo to zdołał odciąć dopływ gazu, zażegnując niebezpieczeństwo pożaru. W chwili przybycia pomocy był przytomny. Trafił do szpitala.

W domu przebywały jeszcze cztery inne osoby; nie ucierpiały w zdarzeniu.

Wybuch uszkodził okna i drzwi, ale – jak ocenił przybyły na miejsce powiatowy inspektor nadzoru budowlanego – nie naruszył konstrukcji budynku.