Kiedy ruszą zapisy na szczepienia?

Reklama

Minister pytany był w Trzecim Programie Polskiego Radia o to, kiedy ruszą zapisy dla osób spoza grup priorytetowych, czyli nieobjętych pierwszeństwem szczepienia z powodu wykonywania określonego zawodu narażającego w wyższym stopniu na ryzyko zakażenia, np. medyków, farmaceutów, fizjoterapeutów, pielęgniarek i położnych, ratowników medycznych czy też ze względu na podeszły wiek.

Ruszamy od 15 stycznia. Mamy przygotowaną już infolinię pod numerem 989, pod którą będą zbierane te zapisy, ale te zapisy zbierać będzie można też innymi kanałami – w swojej pobliskiej przychodni czy poprzez elektroniczny formularz, który też będzie dostępny na stronach internetowych związanych z resortem zdrowia. Te metody wszystkie zostaną uruchomione 15 stycznia, bo też będziemy wtedy dokładnie wiedzieć, do jakich punktów można się zapisać – wyjaśnił minister.

Mamy priorytet, by zaszczepić medyków, ale też personel niemedyczny, który pracuje w szpitalach, DPS-ach, gdzie ryzyko zakażenia jest największe – dodał.

Minister zapewnił też, że cały czas będzie prowadzana kampania medialna w tej sprawie – spoty w telewizji, komunikaty w internecie.

Szef MZ przypomniał, że pierwsze szczepienia zaplanowano na 27 grudnia. Na początku odbywać będą się w wyznaczonych szpitalach. Pierwszy pacjent ma być zaszczepiony w warszawskim szpitalu W MSWiA.

Ta pierwsza partia, która do nas przyjedzie, mówię tutaj o 10 tys. szczepień, zostanie rozdystrybuowana między 72 szpitale, które w pierwszej kolejności zostały wskazane jako te podmioty, które są na pierwszej linii walki z covidem, stąd wybór tych 72 szpitali – wytłumaczył.

Minister ostrzegł też przed "widmem trzeciej fali", która w różnych krajach już się materializuje.

Przypomnę, że mamy średnio w tygodniu 10 tys. wykrywanych zakażeń, co w porównaniu z sytuacją sprzed drugiej fali jest i tak sytuacją o wiele bardziej niebezpieczną, dramatyczną, jeśli tak można powiedzieć – oznajmił.

Dodał, że na epidemię należy patrzeć nie tylko przez pryzmat liczby nowych zakażeń, ale również liczby zgonów czy zagrożenia nowym, zmutowanym wirusem, który szybciej się rozprzestrzenia, a także z perspektywy tego, że trzecia fala "wystartuje z poziomu 10 tys. zachorowań dziennie".

Odpowiadając na pytanie, dlaczego przybywających z Wielkiej Brytanii pasażerów nie poddano obowiązkowym testom na wykrycie zakażenia, stwierdził, że stosowane są "metody dobrowolności".

Odwołujemy się do pewnej odpowiedzialności. Po drugie zrobienie testu na lotnisku wywołałoby więcej chaosu i zamieszania – podsumował.

Zakaz lądowania w Polsce samolotów z lotnisk położonych m.in. na terytorium Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej obowiązuje od północy 22 grudnia. Zakaz został wprowadzony przez polskie władze po wykryciu na Wyspach nowego wariantu wirusa SARS-CoV-2.

Reklama

Prezes ARM: Pierwsze 10 tys. szczepionek 26 grudnia w Polsce i w innych krajach UE

Pierwsze dwa kartony – 10 tys. szczepionek Pfizera – mają 26 grudnia wieczorem dotrzeć do Polski i innych krajów UE – zapowiedział w środę w Polsat News prezes Agencji Rezerw Materiałowych Michał Kuczmierowski. Z centralnego magazynu trafią do sześciu hurtowni.

Kuczmierowski szczegółowo tłumaczył, jak transportowana będzie szczepionka z Belgii. Informacje w systemie logistycznym będą pozwalały na obserwowanie przejazdu ładunków i warunków przechowywania, m.in. temperatury.

Transport szczepionki do Polski

Pierwsze dwa kartony dotrą do nas busem, jednak nie wiadomo jeszcze, o której godzinie przekroczą polską granicę – dokładnie będzie to wiadomo, gdy opuszczą one magazyny w Belgii. Taki sygnał powinien dotrzeć do wszystkich krajów 25 grudnia.

Kolejny transport ma zawierać 300 tys. dawek, a do końca stycznia powinno ich dotrzeć do Polski 1,5 mln – zaznaczył. Połowa z 300 tys. szczepionek trafi do szczepienia, a połowa do ultrazimnych lodówek, żeby zabezpieczyć drugą dawkę szczepionki, którą należy podać po 21 dniach.

Szczepionki trafią do jednego magazynu – hurtowni farmaceutycznej Agencji Rezerw Materiałowych – tak jak inne leki, które przyjmuje od wielu lat ARM. Z izoboksów z ciekłym lodem trafią do podobnych opakowań transportowych i pojadą do sześciu hurtowni – magazynów farmaceutycznych w kraju.

Kolejnego dnia – w niedzielę 27 grudnia – z tych hurtowni zostaną rozwiezione do 72 szpitali w kraju wybranych tak, by równomiernie rozpocząć tego dnia szczepienia medyków. W hurtowaniach zostaną przepakowane w małe pudełka i w warunkach tzw. zimnego łańcucha farmaceutycznego trafią do punktów szczepień.

W transporcie będzie je kontrolowało urządzenie – dataloger, pokazujące położenie GPS, temperaturę i warunki przechowywania – podał prezes.

Wszystkie kraje zgodnie z umową z KE otrzymują szczepionki od producenta do swoich wyznaczonych magazynów – wyjaśnił. Są to specjalni kurierzy medyczni, którzy tego typu przesyłki wożą regularnie po całym świecie. (...) O to się nie boimy, ten transport jest bezpieczny i sprawdzony – dodał.

Po wyjęciu szczepionki z ultrazimnego łańcucha trafia on do zimnego łańcucha dostaw z temperaturą między 2 a 8 st. C. i w tej temperaturze może być przechowywany przez pięć dni.

Takie dawki na pięć dni do szczepienia będziemy przekazywać do punktów szczepień i tam będą w takich warunkach przechowywane w zwykłych farmaceutycznych lodówkach – powiedział prezes ARM.

Do przesyłek do szpitali ze szczepionką dołączone będą ulotki dla pacjentów i dla szczepiących medyków, które będą przypominały o warunkach postępowania. W pakiecie będą też strzykawki, igły i specjalne waciki.

Zapewnił, że Agencja jest przygotowana na drugi i kolejne etapy – gdy do Polski trafią szczepionki innych producentów.

Powiedział, że szczepionka Moderny jest łatwiejsza do przechowywania i transportu, dlatego ma nadzieję, że to ona będzie głównie dystrybuowana do POZ-ów i punktów, które będą robiły masowe szczepienia.

Ona ma wymóg przechowywania w temperaturze minus 20 st. C. powyżej 30 dni, natomiast poniżej tych 30 dni może być dystrybuowana i przekonywana w zimnym łańcuchu farmaceutycznym: 2-8 st. C.

To pozwala przesyłać partie szczepionki do punktów szczepień trochę rzadziej, tak, żeby miały zapas na dwa tygodnie – wyjaśnił.

Program szczepień zakłada cztery etapy przeprowadzania zabiegów. Podczas etapu zero szczepienia otrzymają m.in. pracownicy sektora ochrony zdrowia (lekarze, pielęgniarki i farmaceuci), pracownicy DPS-ów i MOPS-ów oraz personel pomocniczy i administracyjny w placówkach medycznych, w tym w stacjach sanitarno-epidemiologicznych.