Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukarany grzywną za zakłócanie miesięcznicy smoleńskiej. RPO składa kasację do SN

29 grudnia 2020, 10:14
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar
<p>Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar</p>/Agencja Gazeta
Miesięcznica smoleńska. Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do Sądu Najwyższego kasację ws. obywatela ukaranego grzywną za zakłócanie miesięcznicy smoleńskiej. Według RPO dowody w tej sprawie są niejednoznaczne, dlatego sąd powinien wysłuchać obwinionego i rozpoznać tę sprawę na rozprawie, a nie w trybie nakazowym. Jakie jeszcze uzasadnienie przedstawił Adam Bodnar?

W kasacji rzecznik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania wobec obywatela z powodu przedawnienia karalności. RPO przypomniał, że od wydarzenia upłynęły już trzy lata, a po takim czasie wykroczenie nie może być już ścigane.

Chodzi o miesięcznicę smoleńską z 2017 roku

Jak poinformowano na stronie RPO, chodzi o wydarzenia z października 2017 r. podczas comiesięcznej manifestacji upamiętniającej ofiary katastrofy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Obywatel wraz z grupą innych został obwiniony przez policję o "usiłowanie przeszkodzenia" tzw. miesięcznicy smoleńskiej. Przeszkadzanie to miało polegać na okrzykach w kierunku uczestników tego zgromadzenia.

W konsekwencji w kwietniu 2018 r. wyrokiem nakazowym sąd rejonowy uznał obywatela za winnego wykroczenia i ukarał go grzywną w wysokości 300 zł. W maju 2018 r. sąd nie uwzględnił wniosku obwinionego o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od wyroku nakazowego i orzeczenie uprawomocniło się. Z kolei inni obwinieni w tej sprawie złożyli skuteczne sprzeciwy od wyroku i zostali ostatecznie uniewinnieni.

Skarga kasacyjna RPO do SN

Od tego wyroku skargę kasacyjną do SN wniósł RPO Adam Bodnar. Według niego wyrok w tej sprawie zapadł z rażącym naruszeniem przepisów. Zaważył przy tym, że orzekanie w postępowaniu nakazowym jest dopuszczalne tylko wtedy, jeśli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości, z uwzględnieniem jego wyjaśnień i innych dowodów zebranych w postępowaniu wyjaśniającym.  - podkreślił w kasacji rzecznik.

Jak zaznaczył RPO z materiału dowodowego nie wynika jednoznacznie, by obwinionemu można było przypisać zarzucany czyn. Zdaniem rzecznika nie można było jednoznacznie ustalić, czy obwiniony istotnie przeszkadzał lub usiłował przeszkadzać miesięcznicy, czy też realizował przysługujące mu konstytucyjne wolności do m.in. kontrdemonstracji.

 - zaznaczył RPO. Zauważył przy tym, że inni obwinieni w tej sprawie zostali prawomocnie uniewinnieni.

"Policja nie zebrała dowodów..."

 - wskazał w kasacji Bodnar.

Zwrócił też uwagę, że przewodniczący miesięcznicy smoleńskiej zeznał, iż "widział grupę osób, którą w powiązaniu z transparentem +kłamca+, utożsamił z osobami poprzednio zakłócającymi zgromadzenie". - dodał rzecznik.

Według RPO z zeznań świadków nie wynika: na czym polegało przeszkadzanie, jakie wznoszono okrzyki, jakie było natężenie zakłócenia stwarzanego przez obwinionego, czy i jakich środków nagłaśniających używano podczas zgromadzenia cyklicznego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj