Chodzi o art. 141 k.w., który stanowi, że karze podlega ten, kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek.
Billboardy na cenzurowanym
Działacz pro-life, który skierował skargę do TK, organizował oraz brał udział w pikietach antyaborcyjnych. Jak sam pisze, na takich wydarzeniach "prezentował zdjęcia dziecka zabitego na skutek aborcji". W tym celu wynajmował również powierzchnie reklamowe. Jeden z tego typu billboardów stał się przedmiotem zgłoszeń, które trafiły ostatecznie do straży miejskiej. Ta zwróciła się do sądu o ukaranie działacza z art. 141 k.w. (patrz grafika).
Sąd rejonowy wyrokiem nakazowym uznał działacza za winnego zarzucanego mu czynu i skazał na karę grzywny. Na skutek sprzeciwu sąd umorzył postępowanie, stwierdzając, że czyn nie zawiera znamion wykroczenia. Na to postanowienie zażalenie wniósł komendant straży miejskiej. Ostatecznie sąd okręgowy uznał działacza za winnego popełnienia wykroczenia, odstąpił jednak od wymierzenia mu kary. Jak tłumaczył, w każdym społeczeństwie istnieją pewne sfery stanowiące tabu. W naszym są to niewątpliwie wizerunki oraz obrazy ludzkich zwłok. "Nikt myślący zdroworozsądkowo nie eksponuje zmarłych czy ich zwłok" – czytamy w uzasadnieniu wyroku.
Absolwentka Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Z Dziennikiem Gazetą Prawną związana od 2006 r. Od roku zajmuje stanowisko zastępcy kierownika działu Prawo. Specjalizuje się w prawach konsumentów. W zakresie jej zainteresowań leży również wymiar sprawiedliwości, a przede wszystkim problemy związane z funkcjonowaniem sądownictwa powszechnego. Pisze także z zakresu prawa cywilnego oraz procedury cywilnej.