Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Kaliszu sędzia Edyta Janiszewska przekazała, że sąd uznał 20-letniego Mikołaja S. oraz 19-letnich - Makarego M. i Wojciecha R. za winnych znieważenia prezydenta poprzez wykrzykiwanie pod jego adresem wulgarnych słów, powszechnie uznanych za obelżywe.

Reklama

Jak dodała, sąd wyeliminował z opisu czynów zarzucanych oskarżonym zapis o okazaniu przez nich rażącego lekceważenia porządku prawnego.

Sąd wymierzył każdemu z oskarżonych karę dwóch miesięcy ograniczenia wolności polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin w stosunku miesięcznym – opisała sędzia.

Co się wydarzyło w Sulmierzycach?

Prokuratura wnosiła o wymierzenie oskarżonym kary sześciu miesięcy ograniczenia wolności w postaci prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie i wpłacanie przez każdego z nich po 500 zł nawiązki na rzecz prezydenta Dudy. Obrona wnioskowała z kolei o uniewinnienie oskarżonych lub umorzenie sprawy.

W czerwcu 2020 r. w Sulmierzycach (pow. krotoszyński, woj. wielkopolskie) na imprezie z okazji rozpoczęcia wakacji spotkało się około 50 uczniów różnych szkół ponadpodstawowych. W pewnym momencie oskarżeni przynieśli na miejsce baner wyborczy z wizerunkiem prezydenta Andrzeja Dudy. Plakat zdjęli z płotu w pobliżu miejsca zabawy.

Oskarżeni zaczęli wykrzykiwać pod adresem prezydenta wulgarne słowa: "je... Dudę". Jeden z nich przeciął plakat nożyczkami, a inny miał wyjąć zapalniczkę i krzyknąć: "Chodźcie go spalić". Zdarzenie nagrano na krótkim filmie. Policję o tej sprawie poinformowała radna PiS z powiatu krotoszyńskiego, której syn uczestniczył w imprezie.