Dziennik Gazeta Prawana logo

Indyjski wariant koronawirusa potwierdzony w Polsce

2 maja 2021, 16:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Indyjski wariant koronawirusa potwierdzony w Polsce
<p>Indyjski wariant koronawirusa potwierdzony w Polsce</p>/Agencja Gazeta
Wariant z Indii potwierdzono u polskiego dyplomaty, który tydzień temu trafił specjalnym samolotem do kraju - podaje serwis money.pl, powołując się na informacje uzyskane w rozmowie z Michałem Dworczykiem, szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jest to pierwszy przypadek tej mutacji potwierdzony w polskim laboratorium - potwierdził w rozmowie z RMF FM profesor Krzysztof Pyrć, wirusolog z Małopolskiego Centrum Biotechnologii UJ.

Zakażony mężczyzna - jak wynika z informacji - jest obecnie jest leczony w szpitalu zakaźnym w Warszawie.

Dyplomata został ewakuowany z New Delhi do Warszawy w ubiegłą niedzielę. Teraz lekarze potwierdzili u niego obecność indyjskiego wariantu COVID-19. 

Dworczyk zaznaczył, że nie ma ryzyka rozprzestrzeniania się wariantu indyjskiego. Mężczyzna po powrocie był w zupełnej izolacji, podobnie jak jego żona i czwórka dzieci.

"Próbki z dwóch źródeł"

Kilka dni temu wiceminister zdrowia Waldemar Kraska mówił, że od kilku tygodni w kraju działa system, który monitoruje nowe mutacje koronawirusa, które mogą się w Polsce pojawić. .

Jak oświadczył, "w opracowaniu" były wówczas próbki z dwóch źródeł".  

Ewakuacja dyplomaty

Chory na COVID-19 dyplomata do Polski przyleciał specjalnym samolotem wraz z rodziną. Akcję koordynowało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Jak informował w TVN24 dr Artur Zaczyński, zastępca dyrektora ds. medycznych Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, jeszcze przed wylotem stan zdrowia dyplomaty i jego żony był konsultowany z lekarzami z jego placówki.

- relacjonował dr Zaczyński. Dodał, że zabezpieczenie to zapewniono zarówno dyplomacie, jego ciężarnej żonie, jak i ich dzieciom.

Poinformował, że dyplomata przebywa obecnie w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym przy ul. Wolskiej w Warszawie, natomiast jego bliscy - w CSK MSWiA. - wyjaśnił dr Zaczyński.

Indyjska mutacja COVID-19 jest uznawana za wyjątkowo niebezpieczną, podobnie jak np. wariant brazylijski czy południowoafrykański. Według ekspertów nowa mutacja rozprzestrzenia się wyjątkowo szybko.

Wariant indyjski nie został dotąd szczegółowo zbadany i nie jest jasne, czy jest bardziej zaraźliwy lub odporny na szczepionki, lecz w Indiach, gdzie został wykryty po raz pierwszy, szerzy się w dużym tempie, powodując przeciążenie systemu opieki zdrowotnej. W reakcji na dramatyczną sytuację w Indiach wiele państw w Europie zamknęło granicę dla pasażerów z tego kraju. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj