W trakcie posiedzenia rady senatorowie Krzysztof Kwiatkowski oraz Bogdan Zdrojewski dopytywali m.in. o okoliczności, w jakich Piebiak odszedł z Ministerstwa Sprawiedliwości. Stało się to po tym, jak portal Onet.pl poinformował o tym, że miał on stać na czele grupy, której celem było hejtowanie sędziów przeciwnych reformom PiS.
Głosowanie ws. Piebiaka było tajne. Otrzymał 12 głosów "za", 5 było przeciw, przy 0 wstrzymujących się. Teraz oficjalnie kandydaturę musi zaakceptować prezydent.
Kim jest Łukasz Piebiak?
Przypomnijmy, Łukasz Piebiak, zanim zaczął robić karierę w kręgach rządowych jako członek gabinetu Zbigniewa Ziobry, przez wiele lat orzekał w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy w Warszawie. W tym czasie wielokrotnie starał się o awans do sądu wyższego rzędu. Bezskutecznie. W 2020 roku postanowił startować od razu do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
W 2020 roku DGP opisywał ten temat, przywołując m.in wypowiedzi Leszka Mazura: –
Mazur, wspominał też wtedy, że ma uczucie pewnego dysonansu związanego z aferą hejterską. – tłumaczył dylematy przewodniczący KRS.
Sędzia Łukasz Piebiak zrezygnował z funkcji wiceministra sprawiedliwości 20 sierpnia 2019 r. po publikacji Onetu, w której opisany został kontakt, jaki ówczesny wiceszef MS utrzymywał z kobietą o imieniu Emilia. Kobieta miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Informacje Onetu Piebiak nazwał "pomówieniami".Po odejściu z resortu sprawiedliwości Piebiak pozostawał na urlopie. Po jego zakończeniu nie wrócił do Sądu Okręgowego w Warszawie. Pracował potem w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości. (źródło PAP)