Grupa posłów wniosła do Sejmu projekt zmiany ustawy o radiofonii i telewizji. W projekcie wskazano m.in, że "koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego".

Reklama

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że "nie ma wolnego społeczeństwa, nie ma normalności, nie ma przyzwoitości i sprawiedliwości bez wolnych mediów, które patrzą na ręce politykom, patrzą na ręce władzy, zadają trudne pytania". Jak mówił, "nie zmieni tego żadna ustawa, żadna inicjatywa polityczna". - Tak po prostu jest, żeby było normalnie. My tej normalności będziemy bronić i normalność gwarantujemy - podkreślił prezes PSL.

- Nigdy nie przedstawilibyśmy takiej ustawy, jaką dzisiaj prezentuje pan poseł Marek Suski. I nigdy za naszych rządów takiej ustawy nie będzie. Każdy będzie miał prawo czy to "Gazeta Polska Codziennie", czy inne dzienniki, czy TVN, czy radio RMF FM, czy jakiekolwiek inne medium będzie miało prawo pytać, mówić i robić to, co do nich należy - oświadczył Kosiniak-Kamysz.

"Wolne media są niezbędne. Muszą każdego dnia patrzeć władzy na ręce"

Zdaniem posłanki Bożeny Żelazowskiej wolne i pluralistyczne media są podstawą demokracji. - Odkąd rządzi PiS ta demokracja jest niestety w naszym kraju zagrożona - oceniła posłanka KP-PSL. Według niej, "wszystkie media, które nie mówią po linii partii rządzącej spychane są na margines".

Poseł Jarosław Rzepa podkreślił, że projekt tej ustawy "to nie pierwszy wybitny pomysł posła Suskiego". - Wolne media są niezbędne - podkreślił poseł Rzepa. - Bo muszą każdego dnia patrzeć władzy na ręce - mówił poseł KP-PSL. - PiS jest w stanie przegłosować wszystko, ale nie zagłuszy głosu rozsądku. Będziemy go podnosić każdego dnia - dodał Rzepa.

Poseł Krzysztof Paszyk zastanawiał się jak partia rządząca chce rozmawiać z przedstawicielami państw demokratycznych, dla których wolne media to podstawa. Według niego, stracimy resztki wiarygodności i zaufania w USA, czy UE, jeśli zostaną podeptane podstawy państwa prawa.

Morawiecki: "W Polsce muszą obowiązywać podstawowe reguły"

W czwartek o złożony przez posłów PiS projekt pytany był premier Mateusz Morawiecki. - W Polsce muszą obowiązywać całkowicie podstawowe reguły, takie, jakie obowiązują w krajach Europy Zachodniej, w innych krajach UE - podkreślił premier.

Szef rządu przywołał potencjalną sytuację, w której medium miałoby być kupione przez podmiot rosyjski, chiński czy z krajów arabskich. - Czy chcielibyśmy jako obywatele mieć wtedy prawo powiedzieć: "nie"? Chyba 99 procent Polaków odpowie w tym przypadku (...) że chcielibyśmy mieć narzędzia, które byłyby możliwe do zastosowania, aby zapobiec takim przejęciom - ocenił.

- Te przepisy, o które grupa parlamentarzystów zabiega, mają zapobiec przejmowaniu przez zewnętrzne podmioty - zwłaszcza spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a w uproszczeniu mówiąc spoza Unii Europejskiej - podmiotów Polsce i wpływaniu na debatę medialną, wpływaniu na opinię publiczną przez podmioty zewnętrzne bez zgody polskiego regulatora - mówił premier.

Według Mateusza Morawieckiego "każde poważne państwo musi mieć takie instrumenty".

Reklama