W czwartek na Twitterze szef resortu zdrowia Adam Niedzielski napisał: "Od tygodnia 7-dniowa średnia ruchoma nowych zakażeń utrzymuje się w granicach 80. Trend boczny, oznaczający ustabilizowanie liczby nowych zakażeń, stał się faktem. W kolejnych tygodniach musimy liczyć się również ze wzrostami zakażeń".

Reklama

Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski powiedział, że liczba zachorowań na COVID-19 może się zwiększyć i będzie za to odpowiedzialny wariant delta koronawirusa.

30-40 procent to wariant delta

W czwartek rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz poinformował, że w 30-40 proc. sekwencjonowanych w laboratoriach próbek stwierdzany jest wariant delta.

Dr Sutkowski podkreślił, że tendencja spadków zakażeń koronawirusem była bardzo wyraźna. Jednak – jak przestrzegł – wariant delta jest zdecydowanie bardziej zaraźliwy niż inne warianty.

Przypomniał, że współczynnik reprodukcji tego wirusa jest na poziomie 6-8. Oznacza to, że tyle osób zaraża jeden zakażony. Dla wirusa odmiany chińskiej ten współczynnik wynosił 1,5, a dla wariantu brytyjskiego 2-2,5. W ocenie eksperta wariant delta wyprze w Polsce inne typy koronawirusa. Wskazał, że około 10 czerwca odpowiadał on za około 8 proc. wszystkich zakażeń, a teraz powoduje 30-40 proc. zachorowań.

"Trzy czynniki"

Zapytany, czy należy spodziewać się lawinowego przyrostu zakażeń, powiedział, że zależy to od trzech czynników. Pierwszym, najważniejszym, jest tempo szczepień. Teraz wykonywanych jest bardzo mało szczepień. Szczepimy 40 czy 50 tys. osób dziennie. To są liczby, które są bardzo małe. 10 razy tyle szczepiliśmy wcześniej – zauważył.

Drugi czynnik to powroty z zagranicznych wakacji. Dr Sutkowski wskazał na to, że dużo zależy od tego, czy przestrzegane są przez turystów wytyczne sanitarne. - Starajmy się planować wakacje krajowe – zachęcił.

Trzeci czynnik wpływający na rozprzestrzenienie się wariantu delta i zwiększone zachorowania to przestrzeganie zaleceń sanitarnych. Z obawą zauważył, że coraz mniej osób nie nosi maski w przestrzeniach zamkniętych.

Dr Sutkowski przewiduje, że kolejna fala zachorowań nie będzie duża i nie przyjdzie zbyt wcześnie. Według niego może nadejść we wrześniu.