W czwartek rano w południowo-wschodniej części kraju będzie jeszcze pogodnie. Na zachodzie i w centrum będzie pochmurnie i z opadami deszczu. W trakcie dnia strefa deszczu z towarzyszącymi jej burzami będzie przesuwała się na wschód.
- powiedziała Łapińska.
Pod koniec dnia i w nocy z czwartku na piątek strefa opadów nadal będzie przesuwała się na wschód. W efekcie na zachodzie kraju będzie więcej przejaśnień i zanikające opady deszczu, a coraz więcej deszczowych chmur pojawi się na wschodzie kraju. Najwięcej deszczu spadnie na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie - do 15 mm. Popada także nad morzem.
Najchłodniej będzie na zachodzie i na Suwalszczyźnie, gdzie temperatura minimalna wyniesie 12-13 stopni. Najwyższe wartości pokażą termometry na południowym wschodzie - około 16 stopni. Jeżeli prognozy meteorologów się sprawdzą, w ciągu najbliższego tygodnia znad Skandynawii napłynie do nas chłodne powietrze, a temperatury rano mogą spaść do kilku stopni powyżej zera.