Dziennik Gazeta Prawana logo

Po ataku maczetą stracił rękę. Teraz wychodzi ze szpitala

30 września 2021, 17:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Anna Chrapusta i 21-letni pacjent, Maksymilian
<p>Anna Chrapusta i 21-letni pacjent, Maksymilian</p>/PAP
21-letni Maks, który na początku ubiegłego tygodnia stracił rękę w wyniku napaści, wychodzi do domu - przekazali lekarze ze szpitala Rydygiera w Krakowie, w którym mężczyzna przeszedł operację przyszycia kończyny.

Operacja przyszycia lewej ręki 21-latkowi odbyła się pod kierownictwem dr Anny Chrapusty - specjalistki w dziedzinie chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej. Trwająca ok. sześciu i pół godziny operacja przebiegła bez powikłań. - poinformowała dr Chrapusta, podczas spotkania z dziennikarzami.

Choć stan mężczyzny i jego rokowania są dobre, lekarze wolą w tej kwestii być ostrożni. Przy tego typu zabiegu nie można bowiem w pełni założyć, że ręka będzie całkowicie sprawna - za sukces można uznać sytuację, w której pacjent odzyskuje sprawność na tyle, by mógł pracować.

"Ukrwienie i kondycja tkanek od pierwszej doby były dobre"

Dr Chrapusta podkreśliła jednak, że ukrwienie i kondycja tkanek u Maksa od pierwszej doby były dobre; z kolei dobę po zabiegu pacjent ruszał już palcami na jej polecenie. -  - doprecyzowała.

Co liczy się najbardziej, kiedy na stół operacyjny trafia pacjent z poważnym urazem? Specjalistka w dziedzinie chirurgii oceniła, że każda replantacja przy amputacjach wysokich jest operacją trudną, ponieważ wymaga sprawnego i bardzo szybkiego działania. Kluczowe jest m.in to, aby nie przedłużać czasu niedotlenienia tkanek.

"Wstrząsające okoliczności"

Jak przyznała dr Chrapusta, operacja Maksa nie była najtrudniejszą, jaką dotąd wykonała; wstrząsające są natomiast okoliczności, w jakich doszło do urazu. Większość pacjentów to bowiem ofiary nieszczęśliwych wypadków w pracy lub w domu.- wyjaśniła doktor.

Obecny na spotkaniu z dziennikarzami Maks zapewnił, że zamierza teraz skupić się na rehabilitacji.  - podkreślił.

Mówiąc o okolicznościach zdarzenia, do którego doszło w Leżajsku (woj. podkarpackie) wskazał, że został niespodziewanie zaatakowany, kiedy rowerem jechał do kolegi. Do szpitala, jak ocenił, trafił po około dwóch-trzech godzinach od momentu napaści. Zdając sobie sprawę z rodzaju urazu, obawiał się, że stracił rękę na zawsze, jednak udało mu się wezwać karetkę i w porę udzielono mu specjalistycznej pomocy.

To właśnie taka pomoc jest kluczowa, gdy dojdzie do urazu. Ogromna odpowiedzialność spoczywa jednak na świadkach zdarzenia, np. członkach rodziny, ponieważ bardzo ważne jest prawidłowe zabezpieczenie odciętej ręki czy palca.

Jak podkreśliła dr Chrapusta, temat ten w ciągu ostatnich lat wielokrotnie powracał w mediach, a niemal codziennie lekarze przekonują się, że edukacja w tym zakresie jest niezbędna, gdyż to często członkowie rodziny jako pierwsi znajdują się na miejscu wypadku.

- Szalenie ważne jest, żeby nie było kontaktu amputowanej części - palca czy ręki - z lodem, żeby nie wkładać do zamrażalnika. Najlepiej, żeby amputowana część została owinięta wilgotnym gazikiem lub czymś, co mamy w domu, włożona do woreczka, i dopiero w tym woreczku włożona do pojemnika, w którym będzie woda z lodem - w proporcji trzy czwarte objętości wody, jedna czwarta objętości lodu - tłumaczyła specjalistka.

Zaznaczyła przy tym, że jeśli amputowana część będzie leżała na lodzie, w trakcie transportu do szpitala może dojść do odmrożenia. Natomiast optymalna temperatura, która pozwoli przedłużyć żywotność tkanek, to cztery stopnie Celsjusza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj