Prokuratura informowała w czwartek, że w śledztwie zatrzymanych zostało osiem osób. Jak podano w komunikacie, w piątek została zatrzymana dziewiąta osoba, pracownica izby wytrzeźwień – w związku z ustaleniami śledczych wynikającymi z czynności przeprowadzonych z innymi podejrzanymi.
- – podała szczecińska prokuratura. Czwarty – jak poinformowano – usłyszał zarzut dopuszczenia do znęcania się fizycznego nad osobą osadzoną w izbie wytrzeźwień, co było wbrew jego obowiązkom służbowym.
Dwóm pracownikom ośrodka prokurator zarzucił fizyczne znęcanie się wraz z policjantami nad pokrzywdzonym pozbawionym wolności oraz pobicia ze skutkiem śmiertelnym.
Zarzuty dla lekarki
- podano w komunikacie.
Osobie z kadry kierowniczej ośrodka prokurator zarzucił natomiast, że podżegała ratowników medycznych do utrudniania postępowania karnego i poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej, dotyczącej pobytu pokrzywdzonego w izbie. Taki sam zarzut usłyszała zatrzymana w piątek pracownica izby.
Sąd nie zgodził się na areszt
Jak przekazała prokuratura, wystąpiono z wnioskami o trzymiesięczny areszt wobec dwóch policjantów. Sąd nie uwzględnił ich, mimo że uznał, iż . Nie zgodził się jednak, że wystąpiła obawa matactwa, nie podzielił też stanowiska prokuratora co do kwalifikacji prawnej.
Prokuratura poinformowała, że decyzja sądu zostanie zaskarżona. " - zaznaczono.
Wobec pozostałych podejrzanych zastosowano dozór policji, zakaz kontaktowania się z określonymi osobami, zakaz opuszczania kraju i poręczenia majątkowe.
Dodatkowo prokurator zawiesił lekarkę w wykonywaniu zawodu "w zakresie usług medycznych wynikających z ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi" na czas trwania postępowania.
Policjant zawieszony, drugi z prokuratorskim zakazem
Jeden z funkcjonariuszy został zawieszony w czynnościach służbowych, a na drugiego "prokurator nałożył nakaz powstrzymania się od wykonywania wszelkiej działalności, w której dopuszczalna jest możliwość stosowania środków przymusu bezpośredniego".
Dwaj pracownicy izby na czas trwania śledztwa również zostali zawieszeni w wykonywaniu zawodu opiekuna osób przebywających w izbach wytrzeźwień.
Trzem policjantom i dwóm pracownikom izby wytrzeźwień grożą kary do 10 lat więzienia. Pozostałym – do 5 lat.
Do tragedii doszło 30 lipca br. Policję powiadomili ratownicy pogotowia ratunkowego, którzy zostali wezwani do interwencji na przystanku MPK we Wrocławiu. Zdaniem służb, pijany mężczyzna był agresywny, a ponieważ nie było wskazań, by musiał trafić do szpitala, funkcjonariusze zawieźli go do izby wytrzeźwień - 25-latek tam zmarł. Śledztwo w sprawie jego śmierci zostało przeniesione do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, a w ostatnich dniach poza obręb dolnośląski – do Szczecina. Jak podawały lokalne media, obywatel Ukrainy miał być bity, duszony, użyto wobec niego pałki i gazu.
W związku ze sprawą komendant wojewódzki policji we Wrocławiu zwolnił ze służby trzech policjantów, którzy brali udział w interwencji.