Na swoim profilu na Twitterze Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało w post, w którym poinformowano, że "białoruskie służby zabierają migrantom pieniądze i dokumenty oraz zmuszają ich do nielegalnego przekraczania polskiej granicy".
Do wpisu załączono film, na którym widać m.in. zgromadzoną za płotem granicznym po białoruskiej stronie grupę migrantów. - - mówi na filmie jeden z mężczyzn.
"Białoruś zamknęła nas w tym obszarze"
Na pytanie polskiego funkcjonariusza migrant odpowiedział, że. - - tłumaczył obcokrajowiec.
Migrant powiedział również, że . Natomiast na pytanie polskiego funkcjonariusza, czy białoruskie służbyodpowiedział również twierdząco. - - dodał.
Z kolei na twitterowym profilu Straży Granicznej zamieszczono nagranie, w którym obywatelka Iranu apeluje do swoich rodaków, by ci nie ufali w obietnice białoruskich służb.
"Mam przekaz do moich rodaków, mówię do nich. Przekraczanie granicy w ten sposób jest bardzo ciężkie, niebezpieczne. (To) katastrofa na własne życie i życie rodziny. Dlatego, że teren granicy państwa jest bardzo ciężki (...). Powiedziano nam, że białoruska granica ma otwarte drzwi i Polska sama nas przyjmuje" - mówi w nagraniu kobieta, która - jak dodano - obecnie przebywa w ośrodku dla cudzoziemców. Zrezygnowała z ubiegania się o ochronę w Polsce, gdyż celem jej podróży były Niemcy. Cudzoziemka chce wrócić do swojego kraju.
Od początku roku Straż Graniczna udaremniła 18,3 tysięcy prób nielegalnego sforsowania granicy polsko-białoruskiej, z czego ponad 6 tys. miało miejsce w październiku.
Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią - w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego - obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. 1 października prezydent podpisał rozporządzenie o przedłużeniu stanu wyjątkowego o 60 dni.