W rozmowie na antenie Pierwszego Programu Polskiego Radia szef MON Mariusz Błaszczak był pytany o sytuację na granicy z Białorusią. - odparł minister. Jak dodał, uwaga opinii publicznej skupiła się na tym, co wydarzyło się w Kuźnicy, jednak na innych odcinkach granicy na terytorium Polski próbowały przedrzeć się mniejsze grupy migrantów - również w nocy.- ocenił Błaszczak.
Pytany, czy to już czas, by uruchomić art. 4 NATO, Błaszczak odparł, że Polska jest w stałym kontakcie z sojusznikami. wskazał. Dodał, że ma nadzieję, iż niedługo będzie mógł przestawić opinii publicznej informacje na temat zakończenia rekonesansu przeprowadzonego przez wojska brytyjskie. Chodzi o nawiązanie współpracy z polskimi żołnierzami przy umacnianiu ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej.
Jak wygląda sytuacja żołnierzy na granicy?
Szef MON informował również o sytuacji żołnierzy służących na granicy. - powiedział. Zapewnił, że żołnierze mają zagwarantowane warunki odpoczynku po służbie. Poinformował również o wprowadzeniu instytucji centrum wsparcia rodziny - dodał.
Na polsko-białoruskiej granicy trwa kryzys migracyjny. Przed tygodniem niedaleko Kuźnicy po białoruskiej stronie granicy z Polską zgromadziła się duża grupa migrantów, która chciała dostać się na teren Polski. W poniedziałek osoby te - pod nadzorem białoruskich służb - przeszły na nieczynne przejście graniczne Kuźnica-Bruzgi. Cudzoziemcy, którzy chcą nielegalnie przekroczyć granicę, gromadzą się też w innych miejscach. Regularnie dochodzi do prób siłowego forsowania granicy oraz prowokacji ze strony służb białoruskich.
sno/ godl/