To efekt serii śmiertelnych zatruć alkoholem metylowym w woj. śląskim, najprawdopodobniej po spożyciu zawierającego ten środek denaturatu. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach zebrała oraz przeprowadziła badania laboratoryjnie już kilkuset próbek denaturatu, ustalając – jak dotąd – jednego producenta, w którego produkcie zawartość metanolu wynosiła ponad 70 proc. W woj. śląskim ze względów bezpieczeństwa wstrzymano handel denaturatem.
Trwa śledztwo sanepidu w sprawie tych zatruć.
- powiedział rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Szymon Cienki
Główny Inspektor Sanitarny polecił także wszystkim wojewódzkim inspektorom, by wdrożyli działania kontrolne oraz by na bieżąco monitorowali sytuację pod kątem zatruć metanolem. O potwierdzonych przypadkach poinformowano również Krajowe Centrum Leczenia Uzależnień.
Denaturat, sprzedawany w sklepach do celów gospodarczych, nie jest przeznaczony do spożycia, informacja na ten temat znajduje się na etykiecie.
Ostrzeżenia Głównego Inspektora Sanitarnego
Główny Inspektor Sanitarny ostrzega, że spożycie alkoholu niewiadomego pochodzenia lub alkoholu zawartego w produktach chemicznych nieprzeznaczonych do spożycia jest niebezpieczne i stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia.
Produkty chemiczne takie jak denaturat zawierają barwniki, substancje pomocnicze i środki skażające, w tym metanol. Produkty niewiadomego pochodzenia mogą zawierać metanol, który jest związkiem silnie trującym i toksycznym.
Spożycie metanolu wiąże się z ciężkim zatruciem. Dawka zagrażająca uszkodzeniem nerwu wzrokowego to zaledwie 4 ml, natomiast śmiertelna - to tylko 30 ml. Alkohol metylowy (metanol) od alkoholu etylowego (przeznaczonego do spożycia) nie różni się smakiem ani zapachem, a ich rozróżnienie bez badań laboratoryjnych jest niemożliwe
Zdecydował on o całkowitym wstrzymaniu sprzedaży denaturatu w regionie; wszystko wskazuje na to, że trucizna znajduje się w tym produkcie sprzedawanym w legalnym obiegu.
"Apelujemy o nie spożywaniu denaturatu"
– powiedział PAP Grzegorz Hudzik.
Przypadki zatruć i zgonów odnotowano w różnych częściach woj. śląskiego, m.in. w Bytomiu, Chorzowie, powiecie kłobuckim i częstochowskim. Śledztwo w tej sprawie prowadzą policja i prokuratura.