Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński na fotomontażu ze sztandarem NSDAP. Jest decyzja prokuratury

9 grudnia 2022, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sala sądowa, sędziowie
<p>Sala sądowa, sędziowie</p>/ShutterStock
Poznański prokurator powiesił w swoim gabinecie fotomontaż z prezesem PiS i został oskarżony o znieważenie Jarosława Kaczyńskiego. W piątek Sąd Okręgowy w Poznaniu prawomocnie umorzył to postepowanie wskazując, że „nie zostały spełnione ustawowe przesłanki zarzucanego czynu”.

Sprawę opisała w lutym 2019 roku "Gazeta Wyborcza". Dziennik podał, że poznański prokurator Krzysztof L. powiesił w swoim gabinecie fotomontaż z Jarosławem Kaczyńskim. Twarz prezesa PiS – jak podała gazeta – została "wklejona" w niemiecki plakat propagandowy. Kaczyński na fotomontażu przedstawiony był w brunatnej koszuli i trzymał w ręce sztandar NSDAP.

opisywał dziennik.

Informatorzy "GW" wskazali, że fotomontaż miał wisieć na jednej ze ścian gabinetu, w miejscu niewidocznym dla wchodzących, a format zdjęcia z prezesem PiS miał być mniejszy niż kartka A4.

Fotomontażem zainteresował się wydział spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej, który wszczął śledztwo przeciw prokuratorowi; oskarżono go o popełnienie przestępstwa z art. 216 par 1 kk, czyli znieważenie. We wrześniu tego roku Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu umorzył jednak to postepowanie – zażalenie na tę decyzję sądu skierowała prokuratura.

W piątek Sąd Okręgowy w Poznaniu rozpoznał zażalenie prokuratury. Mimo, że posiedzenie było niejawne, dziennikarze mogli być obecni na ogłoszeniu postanowienia.

Sąd Okręgowy utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie sądu rejonowego. Postanowienie Sądu Okręgowego jest już prawomocne.

Kwestia spełnienia ustawowych przesłanek

Sędzia Dorota Maciejewska-Papież podkreśliła, że kluczową dla tej sprawy była kwestia spełnienia ustawowych przesłanek zarzucanego czynu z art. 216 par. 1 kk. Jak wskazała, "to przestępstwo jest popełnione wówczas, gdy sprawca znieważa inną osobę w jej obecności, albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie, lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła".

– podkreśliła.

Sędzia dodała, że .

Sędzia wskazała, że "pokój, w którym doszło do ujawnienia tego obrazu, tego plakatu to był pokój, to było miejsce pracy jednej wyłącznie osoby".

Uzasadnienie

- mówiła.

 – dodała.

Sędzia wskazała także, że z tego też względu "nie ma potrzeby analizy tego drugiego z zarzutów podniesionych w zażaleniu, czyli kwestii opinii biegłego i kwestii tej czy ten plakat wykraczał poza dopuszczalne ramy satyry, czy też nie – bo ustawowe znamiona tego czyny nie zostały spełnione".

Prokurator Krzysztof L. decyzją przełożonych był czasowo zawieszony w czynnościach służbowych; obecnie wrócił już do pracy.

autor: Anna Jowsa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj