Dziennik Gazeta Prawana logo

Mniejszość niemiecka czuje się dyskryminowana. Przydacz: Jeśli ktokolwiek jest dyskryminowany, to są to Polacy...

25 stycznia 2023, 10:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marcin Przydacz
<p>Marcin Przydacz</p>/PAP
"Nie ma podstaw by uważać, że ktokolwiek jest w Polsce dyskryminowany na zasadzie narodowościowej; jeśli ktokolwiek jest dyskryminowany, to są to Polacy w Niemczech, bo od lat nie mogą zdobyć statusu mniejszości" - ocenił prezydencki minister Marcin Przydacz, pytany o zarzuty mniejszości niemieckiej.

We wtorek biuro prasowe Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce poinformowało, że w zaplanowanym na 25 stycznia corocznym spotkaniu noworocznym organizowanym przez Prezydenta RP z przedstawicielami kościołów i związków wyznaniowych oraz mniejszości narodowych nie wezmą udziału przedstawiciele mniejszości niemieckiej. W piśmie wysłanym do mediów organizacja skupiająca instytucje i stowarzyszenia mniejszości niemieckiej z całej Polski wyjaśnia, że rezygnacja z udziału w spotkaniu jest formą protestu przeciwko - jej zdaniem - dyskryminowaniu tej grupy narodowościowej przez polskie władze, które od początku roku szkolnego zredukowały liczbę lekcji języka niemieckiego jako ojczystego.

O sprawę spytano w środę w radiu RMF FM szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcina Przydacza.

Mniejszość niemiecka w Polsce

- powiedział prezydencki minister.

 - dodał.

Zaznaczył, że kwestie dotyczące statusu mniejszości i edukacji, są w gestii ministerstw edukacji oraz spraw wewnętrznym i administracji. - powiedział.

Redukcja liczby godzin języka niemieckiego jako ojczystego to efekt decyzji Sejmu, który ograniczył wydatki budżetowe na ten cel. Jak mówił poseł na Sejm Janusz Kowalski (Solidarna Polska), który jako pierwszy wysunął postulat zmniejszenia liczby godzin nauczania niemieckiego jako ojczystego w szkołach publicznych, była to forma przywrócenia symetrii w stosunkach polsko-niemieckich. Według Kowalskiego, w przeciwieństwie do Polski, władze federalne Niemiec nie wywiązują się z umów zawartych z Polską i nie finansują nauki języka polskiego jako ojczystego na terenie RFN dla mieszkających tam Polaków.

W kwietniu 2022 r. Rafał Bartek – przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce (ZNSSK) oraz Bernard Gaida, pełnomocnik ZNSSK ds. współpracy międzynarodowej, zawiesili swój udział w pracach Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych do momentu usunięcia przepisów prawnych, które w ich opinii dyskryminują dzieci mniejszości niemieckiej w Polsce. Według deklaracji ZNSSK w Polsce, w wyniku decyzji rozporządzenia MEiN, które weszło w życie 1 września 2022 r., ograniczenie w nauce języka niemieckiego jako ojczystego dotknęło prawie 50 tys. uczniów w całej Polsce. Jak zaznacza ZNSSK, wszystkie pozostałe mniejszości narodowe mogą uczyć się języka mniejszości tak, jak do tej pory, czyli w wymiarze 3 godzin. 

autorka: Wiktoria Nicałek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj