Dziennik Gazeta Prawana logo

Czekają nas dwa miesiące ekstremalnie wysokich temperatur. Rok jest gorętszy od 2022

12 lipca 2023, 07:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Upał w Szwajcarii
Upał w Szwajcarii/PAP/EPA
"Lipiec jest powyżej normy temperaturowej. Prawdopodobnie czekają nas dwa miesiące ekstremalnie wysokich temperatur" - mówi w rozmowie z PAP synoptyk IMGW Grzegorz Walijewski. Uspokaja jednak, że nie będą to raczej upały na miarę rekordowego 2015 roku.

Czeka nas kolejny, ekstremalnie ciepły rok, a przynajmniej lato. W najbliższym tygodniu należy się spodziewać wysokich temperatur, niektóre dni będą wręcz upalne, wystąpić mogą burze z gradem i porywistym wiatrem. Pod koniec tygodnia na termometrach spodziewane są temperatury w okolicach 35 st.

Na termometrach coraz częściej będą się pojawiały wartości powyżej 30 stopni Celsjusza i ogólnie średnia temperatura dla okresu letniego w kraju ma być powyżej normy - mówi w rozmowie z PAP synoptyk IMGW Grzegorz Walijewski.

Podkreśla, że jak na razie rok jest gorętszy od 2022. - Wówczas upały mieliśmy w czerwcu, ale w lipcu nie było temperatur powyżej normy wieloletniej - tłumaczy.

W tym roku lipcowe temperatury już ją przekroczyły, a mamy dopiero początek miesiąca.

Zła wiadomość jest taka, że upały nie ucieszą nawet urlopowiczów, bo niosą ze sobą szereg niekorzystnych zjawisk.

Możemy się spodziewać gwałtownych zjawisk atmosferycznych, przede wszystkim burz - tłumaczy. Dodaje, że chodzi też o groźne sinice, które już doprowadziły do zamknięcia wielu plaż nad Bałtykiem, a na Mazurach mogą skutkować spektakularnym "zakwitnięciem" jezior, co też uniemożliwi kąpiel.

Walijewski uważa, że lato raczej nie pobije rekordów z 2015 roku, gdy notowaliśmy temperatury na poziomie niemal 40 kresek.

Ale w ciągu najbliższych 10 lat wartość 40-stopniowa na termometrach najprawdopodobniej pojawi się w Polsce - zastrzega.

Synoptyk dodaje, że istnieją prognozy amerykańskich klimatologów, którzy wskazują, że 2023 rok globalnie będzie najcieplejszym rokiem w historii pomiarów. - Jest to spowodowane przez wiele przyczyn, m.in. ocieplający się klimat, coraz większą koncentrację gazów cieplarnianych w atmosferze. Niektórzy uważają, że wpływ na to mogą mieć też wybuchy niektórych wulkanów, które były notowane w 2022 roku - tłumaczy Walijewski.

Autor: Luiza Łuniewska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: pogodaupał
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj