Dziennik Gazeta Prawana logo

Zapusty. Karnawałowe tradycje i zwyczaje naszych babć i dziadków

9 stycznia 2024, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zapusty, czyli dawny czas zabaw karnawałowych
Zapusty, czyli dawny czas zabaw karnawałowych/Narodowe Archiwum Cyfrowe
Okres od Nowego Roku do środy popielcowej to od wielu już wieków czas zabawy i radości. Nasi przodkowie nazywali go zapustami i celebrowali wyjątkowo hucznie już w średniowieczu. Sprawdzamy, jakie tradycje i zwyczaje karnawałowe pielęgnowano dawniej i jak się bawiono kilka wieków temu.

Zapusty, czyli karnawał. Skąd się wzięła karnawałowa tradycja?

Karnawał nazywany był dawniej także zapustami. W Polsce początki zabaw karnawałowych sięgają średniowiecza. Przez lata narosło wokół nich wiele narodowych i ludowych tradycji. Hucznie bawiono się zarówno na wsiach jak i w miastach. Na wsiach tańczono przy głośnej muzyce w karczmach i chatach, a w miastach urządzano bale maskowe. 

Zapusty rozpoczynały się – w zależności od regionu – wraz z Nowym Rokiem lub świętem Trzech Króli i trwały do środy popielcowej. W ciągu tego okresu zarówno szlachta jak i chłopi organizowali liczne zabawy. Jednak najwięcej ich odbywało się pod koniec karnawału, od tłustego czwartku, który był zawsze ostatnim czwartkiem przed wielkim postem. Czas od tego dnia do środy popielcowej nazywano ostatkami lub mięsopustem. Wtorek przed środą popielcową nazywano dodatkowo kusym lub diabelskim. 

Według jednej z teorii nazwa karnawał wywodzi się od łacińskiego wyrażenia "carrus navalis", którym określano w starożytności wóz w kształcie okrętu. To na nim jechał rzymski bóg Bachus w czasie uroczystych procesji z okazji powitania wiosny. Wielu historyków upatruje początku późniejszych zwyczajów obchodzenia karnawału właśnie w tych pogańskich tradycjach.

Natomiast zgodnie z innym twierdzeniem słowo karnawał pochodzi prawdopodobnie od włoskiego "carnavale", które oznacza "pożegnanie mięsa". Nasi przodkowie w - następującym po karnawale - wielkim poście nie jadali bowiem mięsa. Według tej teorii początki karnawału, rozumianego jako czas zabawy i radości, mają swoje miejsce w średniowiecznej, katolickiej Europie. 

Tradycje i zwyczaje karnawałowe: bale

Karnawał już przed wiekami był szansą, aby na kilka dni zapomnieć o codziennych troskach i zmartwieniach. Już od średniowiecza organizowano bale przebierańców, których uczestnicy przebierali się za kogoś, kim w rzeczywistości nie byli. Ponadto odbywały się też bale maskowe, w trakcie których biesiadnicy ukrywali swoje twarze, a tym samym prawdziwą tożsamość, za ozdobnymi maskami. Za najpopularniejszy europejski karnawał uchodził ten w Wenecji.

W dawnej Polsce czas zabaw, jedzenia i picia, zwany zapustami, cieszył się wśród ludności ogromną popularnością. W zależności od konkretnego okresu i warstwy społecznej czas ten wyglądał różnie, jednak zawsze obchodzony był hucznie. Bardzo dużo wówczas jedzono, głównie tłustych i mięsnych potraw, zwłaszcza z dziczyzny. Chciano w ten sposób pofolgować sobie przed czterdziestodniowym bezmięsnym postem. W tym czasie bawiono się na balach, a także organizowano kuligi i barwne pochody przebierańców. W XVIII wieku w polskich miastach zaczęto organizować – na wzór włoski – bale maskowe. 

Zapusty: kuligi i korowody

Typowo polskim zwyczajem związanym z zapustami były wspomniane kuligi – rodzaj ziemiańskich, objazdowych zabaw. Saniami zaprzężonymi w konie odwiedzano wówczas sąsiadów, aby wspólnie z nimi bawić się i ucztować. Podróżowano w ten sposób od dworu do dworu. Kuligom towarzyszyły pochodnie, korowody wesołych przebierańców oraz kapele przygrywające skoczne melodie. 

Istotnym elementem czasu radości i zabawy było również jedzenie. Spożywano wówczas dużo mięsa i tłuszczu. Próbowano niejako najeść się "na zapas" przed zbliżającym się wielkim postem. Powstało nawet powiedzenie zgodnie z którym ten, kto w zapusty nie zje mięsa, tego latem zjedzą komary. 

Na wsiach, zwłaszcza w ostatnie dni karnawału, często organizowano barwne korowody kolędników i przebierańców, na czele których niesiono słomianą kukłę zwaną księciem Zapustem. Uczestnicy orszaku przebierali się za różne zwierzęta (np. bociana, konia, kozę) oraz postacie, w tym m.in. diabła, śmierć, księdza i doktora. 

Kiedy nadchodził wielki post, nie jadano potraw mięsnych i tłuszczów zwierzęcych, a często również nabiału i cukru. Na stołach pojawiały się proste dania jarskie. Wszystkie garnki i patelnie szorowano popiołem, aby nie pozostała na nich nawet odrobina niewskazanego w tym czasie tłuszczu. Nie urządzano zabaw z muzyką i tańcami. Chowano instrumenty i barwne stroje. Wolny czas spędzano na modlitwach i śpiewaniu pieśni religijnych. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj