Dziennik Gazeta Prawana logo

Wrocław: Trzonolinowiec się sypie. Mieszkańcy muszą się wyprowadzić

2 lutego 2024, 09:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trzonoliniowiec, Wrocław
Mieszkańcy wrocławskiego trzonolinowca muszą go opuścić/PAP Archiwalny
Mieszkańców wrocławskiego Trzonolinowca czekają zmiany. Zgodnie z wynikami ekspertyzy budynku, ten nie może być zamieszkały - choć jeszcze się nie wali. Rezydenci muszą opuścić obiekt do końca lipca 2024 roku.

Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia spotkał się wczoraj z mieszkańcami Trzonolinowca. Przekazał im wyniki ekspertyzy przeprowadzonej przez Politechnikę Wrocławską. Okazało się, że budynek znajduje się w złym stanie.

Jak przypomina Gazeta Wrocławska, Trzonolinowiec jest jednym z nielicznych budynków stawianych od góry, w których piętra zawieszane były kolejno na stalowych linach. Ma 11 pięter i mieszkał w nim między innymi Krzysztof Globisz i Bogusław Linda. To zabytek i choć znajduje się w kiepskim stanie, nie zostanie rozebrany, ale musi przejść kapitalny remont.

Na czas remontu, mieszkańcy będą musieli opuścić swoje mieszkania. Jego stan pogarsza się z dnia na dzień. "Eksperci dają mu najwyżej rok do czasu, gdy zacznie stwarzać zagrożenie. Optymalną datą wyprowadzki jest jednak lipiec 2024" - czytamy na portalu gazety.

Lokale zastępcze i pomoc w przeprowadzce

W budynku mieszka aktualnie około 80 osób. Aby doprecyzować tę liczbę, urzędnicy przekazali lokatorom ankietę.

Dzięki wiedzy z niej pochodzącej, miasto określi komu i w jakim stopniu pomóc w przeprowadzce.

- Zaoferujemy rozwiązania wszystkim mieszkańcom, bez względu na to, jaki jest status prawny ich lokalu w Trzonolinowcu. Zgodnie z odpowiednimi procedurami, wystąpimy także o zewnętrzne finansowanie, które pomoże w remoncie. Obiekt został wpisany do rejestru zabytków, co daje możliwości np. w zakresie wnioskowania o fundusze ministerialne. Będziemy starali się o takie środki - zapowiedział prezydent Jacek Sutryk.

Trzonolinowiec - co jest do zrobienia?

Lokatorzy mogą mieszkać w budynku do 2024 roku tylko pod warunkiem, że w tym czasie budynek uzyska ekspertyzę przeciwpożarową.

Należy także zbadać "częstość drgań poprzecznych lin ponad dachem i ukośnych zastrzałów w poziomie parteru. Powinno to być robione nie rzadziej, niż co trzy tygodnie". 

Lokatorzy jednak będą musieli natychmiast się wyprowadzić, jeśli takie badania wykażą "zmianę poziomu wytężenia".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj