Jak dowiedział się portal Dziennik.pl, strażacy interweniowali w szkole w Mydłowie (Świętokrzyskie). Trzeba było ewakuować uczniów i szkolny personel.
Jak przekazał starszy kapitan Marcin Bajur, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach, zgłoszenie o zadymieniu w szkolnej kotłowni wpłynęło do strażaków o godzinie 10:05.
Po przyjeździe służb pod wskazany adres okazało się, że dym rozprzestrzenił się już na cały budynek.
Niemal setka osób musiała się ewakuować
- Przed naszym przybyciem z budynku ewakuowało się 78 osób: 62 uczniów, 16 osób personelu - powiedział rzecznik prasowy.
Dodał, że na miejscu pracuje siedem zastępów strażackich. Ratownicy zaopatrzeni w sprzęt ochraniający drogi oddechowe oddymiają budynek. - Nikt nie został ranny, dzieci na zewnątrz są pod opieką nauczycieli - podkreślił starszy kapitan Marcin Bajur.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|