Dziennik Gazeta Prawana logo

Alkoholik pod krawatem

7 września 2009, 15:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szefowie piją coraz więcej
Szefowie piją coraz więcej/Inne
Współczesny alkoholik nie leży pod budką z piwem, a upija się za biurkiem wielkiej korporacji. Jest wykształcony, bogaty i piastuje kierownicze stanowisko. Coraz częściej jest kobietą. Do tego, że ma problem z alkoholem, przyznaje się dopiero przyparty do muru przez najbliższych.

. Narazie bezskutecznie. ”Zaczęło się niewinnie, od jednego, czy dwóch drinków po ciężkim dniu pracy” opowiada. ”Teraz jednego wieczoru potrafi wypić nawet pół litra alkoholu. Bez wypicia czegokolwiek nie jest w stanie zasnąć. Często pada pijany do łóżka o czwartej nad ranem. Dwie godziny później wstaje do pracy” - mówi Monika. . Takie tłumaczenie bardzo dobrze znają terapeuci. ”Paradoksalnie picie takich osób, rzeczywiście nie przekłada się na wyniki firmy” - mówi psycholog pracy Katarzyna Korpolewska, któa bardzo często spotyka się z problemem alkoholizmu w firmach. ” Taki szef jest często bardzo chwalony, a jego niekontrolowane wybuchy gniewu są po prostu uznawane za cechę charakteru” - dodaje.

. ”I nie ponosił żadnych konsekwencji, bo miał sztab asystentów, którzy sprawnie wykonywali całą pracę” - mówi Woronowicz. To nieponoszenie konsekwencji powoduje, że tak trudno im zauważyć, że mają poważny problem. Krzysztof Brzózka, prezes PARPA podkreśla mimo wszystko, że ” - mówi. Bardzo często jednak pracownicy nie wiedzą nawet, że ich szef jest alkoholikiem. ”Ostatnio dyrektor pewnej firmy został zatrzymany przez policję, kiedy kierował po pijanemu. Dla jego podwładnych to był kompletny szok, bo dyrektor nigdy nie dał żadnego pretekstu, żeby ktoś pomyślał, że jest alkoholikiem. Na spotkaniach z kadrą kierowniczą potrafił nie wypić nawet grama wódki. To jedna z metod kamuflowania” -dodaje Katarzyna Korpolewska.

Z danych GUS wynika, że w Polsce spożycie stuprocentowego alkoholu wzrosło w ciągu ostatnich lat o ponad 2 litry na jednego mieszkańca. . Wśród nich przybywa osób, które niczym nie przypominają stereotypowego pijaka leżącego w rowie. To kierownicy i prezesi, ubrani w drogie garnitury, mający poukładane życie, rodziny. Nie są w stanie przepić kilkunastotysięcznych pensji, więc ich nałóg nie odbija się domowym budżecie. Piją whisky w krzyszałowych szklankach, więc jeśli żony nazywają ich alkoholikami, denerwują się, że czepiają się bez sensu i są gderliwe. Jak podkreślają jednak specjaliści - ” - mówi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj