Dziennik Gazeta Prawana logo

Ambasador Izraela wezwany do MSZ. "Żądamy odszkodowania"

5 kwietnia 2024, 12:02
[aktualizacja 5 kwietnia 2024, 12:36]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jakow Liwne
Ambasador Izraela w Polsce Jakow Liwne wezwany do MSZ/PAP Archiwalny
Ambasador Izraela Jakow Liwne został wezwany do polskiego MSZ. "Ambasador przeprosił za zabicie polskiego wolontariusza w Gazie przez izraelskie wojsko" - przekazał rzecznik MSZ Paweł Wroński.

O godzinie 10:00 we wtorek izraelski ambasador Jakow Liwne został wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Mamy poczucie, że to co się dzieje jest rzeczą obecne bardzo ważną na arenie międzynarodowej - mówił Andrzej Szejna.

Ambasador Izraela przeprosił

Pan ambasador przeprosił. Wcześniej zrobił to prezydent Izraela, a premier wyraził kondolencję i zapewnił o transparentnym śledztwie - mówił Szejna. Odebrałem stanowisko ambasadora jako zmianę tonu - dodał. Będziemy dążyć do współistnienia dwóch państw, Izraela i Palestyny, na zasadach pokojowych - komentował sekretarz stanu.

Przekazałem ambasadorowi w imieniu MSZ notę protestacyjną - powiedział wiceminister spraw zagranicznych. Ambasador nie zostanie wydalony z Polski - tłumaczył.

Nadal nie rozumiemy, jak można było popełnić taki błąd - skomentował Paweł Wroński, rzecznik MSZ

Żądania MSZ

Oczekujemy transparentnego śledztwa ws. ataku na konwój humanitarny w Strefie Gazy; żądamy też dostępu do wszystkich informacji, aby wyjaśnienie sprawy było satysfakcjonujące - powiedział wiceszef MSZ

Chcemy, by w procedurze karnej wobec żołnierzy, którzy dokonali ataku na konwój humanitarny dopuszczona była prokuratura okręgowa w Przemyślu; mamy tu do czynienia z art. 148 Kk, czyli zabójstwem z użyciem materiałów wybuchowych - dodał.

W nocie zażądaliśmy odszkodowania dla ofiar poległych w konwoju humanitarnym w Strefie Gazy, w tym przede wszystkim dla polskiego obywatela, dla jego rodziny, ale pod warunkiem, że rodzina będzie tego chciała - kontynuował.

Jest to pokłosie tragicznych wydarzeń, gdzie siedmioro wolontariuszy organizacji humanitarnej World Central Kitchen, w tym Polak, zginęło w Strefie Gazy. 

"Takie rzeczy się zdarzają"

Tę sytuację skomentował izraelski ambasador w Polsce w oburzający sposób. Atak, do którego doszło, był pomyłką. Na tę chwilę, z tego co wiemy, było to rezultatem nieprawidłowej identyfikacji, do której doszło nocą w strefie wojny. Takie rzeczy się zdarzają - stwierdził Jakow Liwne w wywiadzie dla Kanału Zero. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj