Według wstępnych ustaleń 41-letni mieszkaniec Świerklańca wskoczył do wody, aby ratować swojego 6-letniego syna, który zaczął się topić. Nagle, z niewyjaśnionych przyczyn, mężczyzna sam znalazł się pod wodą.
Chwile grozy nad wodą
Świadek, który widział całą sytuację zareagował natychmiast, najpierw wyciągnął z wody chłopca, który był przytomny, a od razu potem wyciągnął na brzeg nieprzytomnego ojca - przekazał sierż. szt. Kubica.
Chłopiec został przetransportowany karetką do szpitala, natomiast jego ojciec śmigłowcem LPR. Mężczyzna, mimo iż nie utracił czynności życiowych, wciąż nie odzyskał przytomności. Na miejscu pracują służby, które prowadzą dalsze dochodzenie w sprawie wypadku.
Apel policji
Planując wypoczynek nad wodą, wybierajmy przygotowane i strzeżone kąpieliska, gdzie nad bezpieczeństwem wczasowiczów czuwa ratownik. Pamiętajmy, że to, czy wypoczynek będzie bezpieczny, zależy głównie od nas samych - apelują policjanci.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.